XI Powiatowy Zjazd Towarzystw Regionalnych w Jaworzu

Organizatorem Zjazdu tym razem było Towarzystwo Miłośników Jaworza, a datą spotkania był dzień 7. listopada 2015 r. Ciekawie się złożyło, że Towarzystwo jaworzańskie w ubiegłym roku obchodziło 3o. rocznicę swego powstania. Była więc okazja, by spotkanie regionalistów działających w powiecie bielskim było jednocześnie tym, które bliżej pozna dorobek swych przyjaciół z Jaworza. Na Zjeździe Towarzystwo Społeczno-Kulturalne „Zagroda” reprezentowane było przez prezesa Jerzego Foltyniaka i prezesa honorowego, Józefa Steca. Zjazd zgromadził reprezentację (chyba) wszystkich towarzystw regionalnych z powiatu bielskiego, co jest raczej wydarzeniem bez precedensu, bo zawsze komuś , coś wypadnie, że stawić się na Zjeździe nie może. Tym razem było inaczej. Organizatorzy obrad, jak przystało na Ślązaków ze Śląska Cieszyńskiego, nie pozostawili wątpliwości co do tego, że należą do grupy towarzystw znakomicie działających. Świadczyły o tym, nie tylko konkretne informacje o efektach działalności Towarzystwa Miłośników Jaworza, ale również koncepcja organizacyjna Zjazdu. O tej ostatniej sprawie wspominam dlatego, że wiele krytycznych słów wypowiedziałem na ten temat doświadczony uczestnictwem w niemal wszystkich poprzednich zjazdach. Dlatego na podkreślenie zasługuje nie tylko prezentacja chóru mieszanego Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Jaworzu, który brzmiał przednio, nie tylko koncert Zespołu Regionalnego „Jaworze”, którego możemy pozazdrościć jeśli chodzi i wierność tradycji tak odmiennej od krakowsko-żywieckiej części powiatu, nie tylko występ dzieci i młodzieży szkolnej. Chyląc czoła przed tym wszystkim, co te grupy przedstawiły i czym zachwyciły, czym zauroczyły, chciałbym szczególnie zwrócić uwagę na dwa punkty Zjazdu. Jednym była prezentacja gminy, kierunków jej rozwoju przedstawiona przez Wójta Gminy dr. Radosława G. Ostałkiewicza. To była prezentacja, której się po prostu dało słuchać. To była prezentacja przedstawiona przez człowieka, który nie tylko sprawuje w Gminie rządy, ale człowieka, który ma wizję przyszłości swej miejscowości, który tą wizją potrafi pozytywnie zarazić, a mniej jest urzędnikiem. Wydaje się, że praca Towarzystwa w Jaworzu jest bardzo pozytywnie odnotowywana, doceniana. Odczuwanie takiego klimatu jest bardzo mobilizujące.      To co ze szczególną satysfakcją trzeba odnotować, to niezwykle interesujący wykład prof. Daniela Kadłubca badacza dziejów Śląska i regionalisty. „Wkład Śląska Cieszyńskiego w kulturę powiatu bielskiego” – to tytuł wykładu. Wędrówka po dziejach Śląska Cieszyńskiego począwszy od średniowiecza do czasów przed I wojna światową uzmysłowił uczestnikom Zjazdu, jak wielkie bogactwo kulturowe tkwi w Ziemi Cieszyńskiej zawsze otwartej na zdobywanie wiedzy, na tolerancję, na kultywowanie języka, a jednocześnie na poznawanie języków i kultur innych narodów. Profesor z wielką mocą wskazał na wielką w tym dziele rolę chłopstwa, które było „ziarnem tej ziemi, nosicielem myśli, historykiem zbiorowym, które wszystką swą wiedzę przenosiło na najmłodsze pokolenia posługując się językiem polskim”. To Śląsk Cieszyński był tą ziemią, z której chłopi ręcznie przepisywali dzieła polskich poetów, zakładali spółki sąsiedzkie, by zakupić wspólnie książki polskich twórców. Profesor podkreślił żywe, nieustające związki z Polską oraz nigdy nie zarzucone dążenie do połączenia Ziemi Cieszyńskiej z Macierzą. Przypomniał postać m.in. Pawła Cienciały, który wóz pełen ziemi ze swego gospodarstwa w cieszyńskiem zawiózł do Krakowa, by i ona znalazła się na usypywanym kopcu poświęconym T. Kościuszce. Profesor wskazał też na ogromną rolę gwary śląskiej jako środek ocalenia Śląska dla Polski. Trudno byłoby nie zapamiętać z tego wygłoszonego z pasją wykładu stwierdzenia wyrażonego w swoim czasie przez prof. Jana Szczepańskiego, który wypowiedział niezwykle cenne dla regionalistów (i nie tylko) zdanie, mówiące o tym, że korzenie kulturowe są podstawowym czynnikiem określenia tożsamości człowieka. To bardzo ważne, bo w niej jest osadzona kultura europejska, będąca wynikiem, owocem kultur narodowych i regionalnych. Poświęcony wykładowi obszerny fragment relacji z XI Zjazdu Towarzystw Regionalnych w Jaworzu niech będzie wyrazem szacunku dla tak pomyślanego programu Zjazdu, który nie tylko jest okazją do świętowania, ale również i nauki, która służy utrwalaniu idei regionalizmu. W takiej atmosferze tak bardzo naturalnie brzmiały słowa pieśni hymnicznych bielskich regionalistów „Szumi jawor…” i  „Ojcowski dom”, które zawsze brzmią na takich, jak w Jaworzu, spotkaniach.
Towarzystwu Miłośników Jaworza od „Zagrody” przekazany został egzemplarz najnowszej książki wydanej przez Towarzystwo Społeczno-Kulturalne w Buczkowicach o mieszkańcach Buczkowic w Legionach Polskich w latach 1914-1918 oraz odcisk pieczęci wsi Buczkowice z r. 1796.

Zaproszenie                                                                       Jaworzanki

Józef Stec