Wprowadzenie do opracowania „Buczkowiczanie w Kotlinie Kłodzkiej po II wojnie światowej”

Opracowanie niniejsze, które przedstawimy w odcinkach, jest próbą wypełnienia pewnej luki w powojennych dziejach moich rodzinnych Buczkowic, luki, która mogłaby ulec zupełnemu zatarciu w pamięci mieszkańców. Groźba taka była i nadal pozostaje bardzo realna, skoro nawet w rodzinach, których losy starałem się choćby tylko fragmentarycznie spisać fakty dotyczące roku 1945 i dążenia do poprawy społecznego statusu, poprawy warunków życia, odkurzane są ze znacznym trudem. Tym więcej, że bardzo wielu głównych bohaterów tamtego czasu już odeszło. Opracowanie poświęciłem grupie rodzin, ale też pojedynczych osób, mieszkańców Buczkowic, którzy często przymuszeni warunkami, które zgotowała im wojna, stanęli przed problemem ułożenia swego życia od nowa. Często pozbawieni dachu nad głową, z marnymi perspektywami na szybką poprawę  swej sytuacji, w warunkach powszechnej biedy i niedożywienia postanowili wyjechać na tzw. Ziemie Zachodnie- odzyskane, by tam na nowo się urządzić. By pamięć o tych ludziach nie zaginęła, zebrałem relacje żyjących członków tych rodzin, zebrałem ocalałe fotografie. Tak  powstał zbiór informacji o czasach osadnictwa na ziemiach zachodnich, w których mieli swój udział mieszkańcy Buczkowic.
Niestety, nie zdołałem zebrać informacji o wszystkich rodzinach, które w tym procesie włączania ziem zachodnich do Polski uczestniczyły. Na przeszkodzie stanęła dość niespodziewana obojętność wobec przejść rodzinnych. Ta uwaga dotyczy tylko pewnej części rodzin. Przeszkodą stały się również przepisy prawa- ochrona danych osobowych, która przyjmuje paradoksalną postać. Ta uwaga odnosi się przede wszystkim do urzędów administracji samorządowej, dla której praca regionalistów nad dziejami swoich miejscowości stała się kłopotem.
Dlatego z tym większym szacunkiem muszę odnieść się do tych moich rozmówców, którzy otwarli przede mną swe domowe archiwa, poświęcili czas na długie rozmowy, na poszukiwanie odpowiedzi na szereg pytań, które wynikały z tematyki opracowania. Tym wszystkim serdecznie dziękuję, bo przyczynili się do uchronienia od zapomnienia bardzo ważnego fragmentu naszych wspólnych dziejów. Dzięki tej życzliwości miałem szczęście stać się depozytariuszem historii Waszych rodzin.
To wielki zaszczyt, a jednocześnie dowód wielkiego zaufania, którym zostałem obdarzony. Mam nadzieję, że go nie zawiodłem ani nie nadużyłem utrwalając jak najskrupulatniej Wasze opowieści.
Pewnych stwierdzeń zawartych we wspomnieniach nie mogłem pozostawić bez komentarza, choć starałem się to czynić tylko w sytuacjach koniecznych.
Opracowanie zawiera też szereg informacji na temat kształtowania się zachodniej granicy Polski po II wojnie światowej. Nasi osadnicy za miejsce swego owego osiedlenia wybrali ten skrawek ziem Polsce przyznanych, które były w centrum dyskusji o przebiegu zachodniej linii granicznej. Informacje te, jak sądzę, pozwolą lepiej zrozumieć sens i znaczenie polskiego osadnictwa  m.in. na Ziemi Kłodzkiej.

                                                                                                           Józef Stec