Wysiedleńcy a osadnicy

 

Podobieństwa i różnice dotyczące wysiedleń oraz osadzania bauerów w Buczkowicach i Rybarzowicach

Materiały zebrane w toku prac nad tym opracowaniem, a także wyniki poszukiwań, jakie poczynił nieodżałowanej pamięci Franciszek Kubica z Rybarzowic, dotyczące wysiedleń mieszkańców obu wsi w czasie okupacji niemieckiej oraz rozmiarów niemieckiego osadnictwa na terenie Buczkowic i Rybarzowic, skłaniają do dokonania próby porównania podobieństw i różnic, z jakimi w tej dziedzinie mieliśmy do czynienia  w połowie roku 1942 r. Z całą pewnością można stwierdzić, że tak przygotowanie grupowych (rodzinnych) wysiedleń jak i sam sposób ich przeprowadzenia w obu wsiach był identyczny. Starałem się te sprawy wcześniej przybliżyć.      Ten etap wysiedleń odbywał się wedle jednego scenariusza. Na tym jenak kończą się podobieństwa, a zaczynają różnice. Podstawowe różnice wskazuje tabela:

Akcja wysiedleńcza w Buczkowicach i Rybarzowicach w czerwcu 1942 r. Polenlagry

Przedmiot Buczkowice Rybarzowice Uwagi
Termin deportacji 27 lub 28 czerwca 1942 29 czerwca 1942
Ilość rodzin 15 18
Ilość osób 51 95 W tym pięć osób samotnych
Polenlager Orzesze 28 i Katscher 92 Beneschau 83[1] Katscher to Kietrz, Beneschau to Dolni Benešov

Wysiedleńców z obu wsi różni to, że rodziny z Rybarzowic już na etapie transportu kolejowego zostały podzielone na dwie nierówne grupy. Jedna z nich, mniejsza, została skierowana wprost do gospodarstw rolnych w powiecie żagańskim i szprotawskim, do miejscowości Mycielin (Metzschlau), Wrzesiny (Wachsdorf), a także Altkirch k. Szprotawy (Sprotau)[2] Druga, zdecydowanie liczniejsza grupa wysiedleńców z Rybarzowic została skierowana do Polenlagru w Beneschau, gdzie lokowani byli głównie wysiedleńcy z „głębszej” Żywiecczyzny. Buczkowianie natomiast byli osadzani w Orzeszu i Kietrzu. Warunki pobytu oraz pracy w tych dwóch Polenlagrach omówiono wcześniej. Dlatego zwrócę uwagę na te sprawy, które charakterystyczne były dla Beneschau. (Benešov).
Po pierwsze, należy wskazać na to, że był to obóz, w którym prowadzone były daleko dalej idące i szerzej przeprowadzone różnorakie badania, które, jak można sądzić po ich opisach, nakierowane były na uzyskanie danych, odnoszących się do spraw rasowych. Takim badaniom poddano również część wysiedleńców z Rybarzowic. Grupa ta został następnie przetransportowana na pewien czas do Łodzi celem kontynuowania tych badań i. nie jest wykluczone, że miały one wyłonić grupę ludzi, o cechach bliskim rasie germańskiej. Wspominam o tym z tego względu, że spośród interesujących nas Polenlagrów badania na tak szeroką skalę prowadzone były tylko w Beneschau. W pozostałych obozach antropologią w hitlerowskim wydaniu zajmowano się na dużo mniejszą skalę. Poza tym, w pozostałych wymienionych lagrach więcej uwagi kierowano na pozyskanie Volksdeutscherów.
Po drugie, Beneschau był obozem, który dla części mieszkańców Rybarzowic tam osadzonych był jakby obozem – bazą, z którego byli wywożeni do pracy w inne rejony ówczesnej Rzeszy, a następnie, po zakończeniu robót, wracali do obozu macierzystego. W Orzeszu i Kietrzu takie praktyki nie były stosowane(a przynajmniej nie mamy na to dowodów). W obu tych obozach część osadzonych pracowała w przemyśle lub w gospodarstwach rolnych znajdujących się w pobliżu. Z obozu Nr 83, jak wynika z badań Fr. Kubicy, zwalniano do domów na określony czas, na przykład dla poratowania zdrowia z jednoczesnym nakazaniem powrotu do obozu po odzyskaniu sprawności. W Orzeszu i Kietrzu stwierdzony został tylko jeden przypadek uwolnienia buczkowianina. Była to staruszka Kempysowa – matka. Powodem zwolnienia był bez wątpienia  podeszły wiek.
Po trzecie, zwraca uwagę fakt, że wspomnienia z Beneschau nie eksponują ostro sprawy głodu, czy ekstremalnych warunków bytowania, co jest podkreślane bardzo dobitnie we wspomnieniach więźniów z Orzesza i Kietrza. Uwagę tę, dotyczącą Polenlagru 83, odnotowuję jednak z daleko idącą ostrożnością, bowiem autor „Historii Rybarzowic” być może nie chciał epatować czytelników opowieściami, które przygnębiały zwłaszcza, że sam miał za sobą ciężkie przeżycia okupacyjne. Ta ostrożność jest wskazana również z tego względu, że głód był narzędziem eksterminacji Polaków. Nie jest zatem prawdopodobne, by Polenlager 83 w Beneschau był miejscem, gdzie osadzeni byli syci. Należy jednak zwrócić uwagę na to, że więźniowie Beneschau przebywali w nim jak w swoistego rodzaju miejscu zakwaterowania robotników, wywożonych do miejsc pracy. Mogło zatem nie być niemieckiego interesu w tym , by ci robotnicy byli nadmiernie głodzeni. To jednak tylko niesprawdzona hipotreza.
Różnice między Buczkowicami i Rybarzowicami pojawiają się również w warstwie językowej – w tworzeniu określeń niemieckich kolonistów, osadzonych w naszych wsiach w ostatnich dniach czerwca 1942r. .Buczkowianie osadników nazywali po prostu bauerami. Natknąłem się również, ale tylko w jednym przypadku, na określenie „pampoń”. Rybarzowianie byli w tej sprawie bardziej pomysłowi. Oni nazywali bauerów również zydlerami, hadziajami i pomponiami.
Ważniejszą  wszakże sprawą jest porównanie ilości rodzin i liczebności grupy osadników w obu wsiach a także ustalenie skąd wywodzili się koloniści osiedleni w Rybarzowicach. Krainę, z której wywodzili się Buczkowscy osadnicy wskazałem bowiem wcześniej. Zestawienie danych o liczbie osiedleńców obrazuje tabela:

Osadnictwo niemieckie w Buczkowicach i Rybarzowicach (w liczbach)

Wieś

Ilość rodzin

Ilość osób

Buczkowice 45

235[3]

Rybarzowice 45 171[4]

Próba ustalenia regionu z którego pochodzili niemieccy osadnicy jednoznacznie wskazuje, że również w Rybarzowicach pojawili się Niemcy, których zdecydowana większość została  przesiedlona z Bukowiny. Dowodzą tego nazwy miejscowości wymieniane w „Historii…”A te miejscowości to Gura Humora, Komorete, Petroutz. W Rybarzowicach wielokrotnie powtarzają się nazwiska identyczne z tymi, jakie występują w Buczkowicach. W obu wsiach odnotowano następujące: Tanda, Schaffhauser, Keller, Lang, Güntner, Brandl, Rippel (Ryppel) i Haas. Obie grupy informacji wskazują, że osadnicy osiedleni w obu naszych wsiach pochodzą z jednego okręgu geograficznego. Nie ulega wątpliwości, że była to Bukowina Rumuńska, nazywana również Bukowiną Południową. Nie można również wykluczyć powiązań rodzinnych pomiędzy obiema grupami kolonistów. Nie można też wykluczyć, że osadnicy niemieccy skierowani do Buczkowic i Rybarzowic mogli okresowo przebywać w którymś z obozów dla przesiedleńców niemieckich, które były prowadzone przez Urząd Emigracyjny- Hauptamt Volksdeutsche Mittelstelle (VoMi) w rejonie Raciborza.[5] Jest to jedynie założenie, którego udowodnienie wymagałoby dokładniejszych badań.
Sumując te spostrzeżenia należałoby podkreślić zbieżność w trybie przeprowadzenia wysiedleń, a także w części miejsc wykonywania pracy przymusowej. Wysiedleni z  miejsc rodzinnych mieszkańcy Rybarzowic  pracowali głównie na Dolnym Śląsku, rzadziej natomiast byli  wywożeni w głąb Niemiec czy do Prus. Daleko idące różnice występowały w formach pracy Polenlagrów. Beneschau był zdecydowanie innym obozem od Kietrza i Orzesza. Relacje w pozostałych dziedzinach wynikają wyraźnie z tablic, więc ich komentowanie jest zbędne.

                                                                                              Józef Stec


[1] Polenragry to obozy dla ludności polskiej ze Śląska i Żywiecczyzny. Ogółem Niemcy zorganizowali 24 takie obozy, z których 4 mieściły się na terenie dzisiejszych Czech. Beneschau (Dolni Benešov), to jeden z czterech Polenlagrów zorganizowanych w b. powiecie raciborskim. Granice powiatu obejmowały podczas okupacji część terenów dzisiejszych Czech. W samym Raciborzu funkcjonowała komenda obozów przejściowych tzw. Volksdeutsche Mittelstelle (VoMi), której podlegało 12 obozów dla przesiedleńców niemieckich i cztery wspomniane Polenlagry. Mimo wspólnej komendy powiatowej obozy te spełniały różne role w stosunku do przesiedleńców niemieckich i polskich wysiedleńców. Obóz w Kietrzu znajdował się w powiecie głubczyckim.
[2] Miejscowości Altkirch k. Szprotawy nie udało mi się odszukać., podobnie, jak Grossminsterberg
[3] Dane ustalone w wyniku badań własnych autora
[4] Kubica F.: Historia Rybarzowic, str.50
[5] W powiecie raciborskim poza obozami dla Polaków działało, jak wspomniałem (por przypis wcześniejszy) 12 obozów przejściowych dla Niemców. Te ostatnie służyły czasowemu pobytowi Niemców przed wskazaniem im docelowego miejsca pobytu. Zważywszy tę okoliczność  postawiłem tezę iż bauerzy mogli korzystać z obozów raciborskich.