Sokolnia- ostoją sokolego gniazda

Wspomnieliśmy wcześniej, że najprężniejsze ogniska „Sokoła” dążyły do posiadania własnego budynku umożliwiającego prowadzenie zajęć sportowych, a także stwarzających warunki dla zjednywania Towarzystwu sympatyków. Duża sala pozwalała na organizowanie zabaw i imprez skupiających mieszkańców, umożliwiała ich gromadzenie się i dyskusje na interesujące tematy. Buczkowice nie były w tej sprawie wyjątkiem. Znaczne zainteresowanie młodzieży i dorosłych w dziedzinie sportu, a głównie gimnastyki na przyrządach i gimnastyki zespołowej i akrobatyki i podnoszeniu ciężarów wyostrzało potrzebę posiadania własnego obiektu. Coraz bardziej umacniał się zespół teatru amatorskiego, dla którego posiadanie większej sceny było czynnikiem warunkującym dalszy rozwój. Sala restauracji „Na kolanie” już przestała wystarczać. Poza tym, niektóre uroczystości o charakterze patriotycznym, które były we wsi organizowane systematycznie, zaczynały przybierać coraz bardziej świecki kształt, choć uroczystości kościelne nadal im towarzyszyły. Zaczęło też przeważać przekonanie, że pewnych publicznych zgromadzeń po prostu nie wypada urządzać w karczmie, bo uchybia to ich powadze.
Te przesłanki stały się decydujące przy staraniach o budowę obiektu, który łączyłby w sobie siedzibę „Sokoła”, rozwiązywałby problemy wewnątrzorganizacyjne i programowe, a także sprzyjał rozwiązaniu innych spraw wiejskich. Dlatego podjęcie decyzji o podjęciu budowy „sokolni” było kwestią czasu. Okres organizacyjny ogniska trwający od lata 1909 r. i dalsze wydarzenia, szczególnie napięcia przed wybuchem wojny, a głównie sama wojna nie pozwalały na podjęcie budowy. Szczególnie okres wojny spowodował wyłączenie z życia społecznego najbardziej aktywnych członków „Sokoła”, którzy bądź w Legionach Polskich, bądź w c.k. armii uczestniczyli w działaniach wojennych. Należy również wziąć pod uwagę powszechną biedę wówczas panującą, która zmuszała do odsunięcia na lepsze czasy sprawy budowy „sokolni”. Pomysł odżył po odzyskaniu niepodległości. W dorosłe życie weszło pokolenie, które doroślało w szeregach „Sokoła”.
Brakuje dokumentów, które mówiłyby o toku przygotowań do budowy, czy samym jej przebiegu co w oczywisty sposób zubaża naszą wiedzę na ten temat. Dlatego tak ważne stały się relacje osób blisko z budową związanych. Wszystko wskazuje, że wzniesieniem nowego budynku „sokolni” postanowiono podkreślić dziesiątą rocznicę istnienia sokolego ogniska.
Budynek powstał w okresie jednego, 1919, roku który był rokiem jubileuszu organizacji we wsi.
Całość prac wykonana była siłami członków „Sokoła” i to bez żadnego wynagrodzenia. To był ówczesny czyn społeczny. Naoczni świadkowie

Otto baron  Klobus i właściciel dóbr dworskich  Buczkowicach

Otto baron Klobus i właściciel dóbr dworskich Buczkowicach

twierdzą, że pracowano całymi dniami i nocami. Zmieniał się tylko zestaw osób. Praca nocą była możliwa, bo życzliwy budowie Adolf Wech- właściciel fabryki mebli giętych zapewnił energię elektryczną z przyfabrycznej elektrowni- turbiny wodnej, dzięki czemu możliwe było oświetlenie placu budowy. W sukurs realizatorom zamiaru budowy „sokolni” przyszedł baron Otto Klobus, właściciel tzw. dóbr dworskich m.in. w Buczkowicach. Budynek powstał bowiem na gruntach, których właścicielem był baron. Odnaleziony akt darowizny gruntu dowodzi, że w chwili rozpoczęcia budowy „Sokół” nie był prawnym właścicielem terenu choć „…Towarzystwo te parcele ma już w swem posiadaniu”. Tym niemniej baron Klobus zapewne złożył stosowne przyrzeczenia w sprawie darowania ognisku gruntów pod budowę skoro ją rozpoczęto. Formalne kroki, zmierzające do uzgodnionej wcześniej darowizny, podjęte zostały w gnieździe sokolim 11 czerwca 1923r. W tym dniu Wydział (Zarząd) Towarzystwa podjął postanowienie o zgodzie na przyjęcie darowizny. W posiedzeniu uczestniczyło 11 spośród 13 członków Wydziału. W tym czasie prezesem „Sokoła” był Michał Kubica, właściciel tartaku, a wiceprezesem dr Roman Białek.
Baron Klobus darował Towarzystwu dwie działki 906 i 907/1 o powierzchni łącznej 3976m2, które uznane były za nieużytki. „Wartość podarowanych parcel podają obie strony zgodnie na kwotę sto złotych , przyczem strona obdarowana oświadcza, że parcele te mają przeznaczenie pod budowę Sokolni i urządzenie boiska i służyć mają celom Sokoła statutem określonych”
Darujący w art.IV aktu zrzekł się bezwarunkowo prawa odwołania darowizny za wyjątkiem zaistnienia wielkiej niewdzięczności.

Str.1. aktu darowizny gruntu przez Klobusa na rzecz Sokoła

Str.1. aktu darowizny gruntu przez Klobusa na rzecz Sokoła

Str. 2. aktu darowizny gruntu przez Klobusa na rzecz Sokoła

Str. 2. aktu darowizny gruntu przez Klobusa na rzecz Sokoła

Str. 3. aktyu darowizny

Str. 3. aktyu darowizny

Akt ze strony Towarzystwa podpisali Michał Kubica – prezes oraz dr Roman Białek – wiceprezes. Cała transakcja została przeprowadzona z wielką starannością.

Uchwała z 11 6 1923 Wydziału Koła w sprawie przyjęcia darowizny gruntu

Uchwała z 11 6 1923 Wydziału Koła w sprawie przyjęcia darowizny gruntu

Darowizna została zatwierdzona przez Okręgowy Urząd Ziemski w Krakowie (2 maja 1925 r.) i ujawniona w tzw. wykazie hipotecznym w l.937 (16 maja 1925 r) gminy katastralnej Buczkowice Należy też dodać, że darowane parcele były wolne od tzw. ciężarów, jakimi były obłożone dobra Ottona Klobusa. [Ciężary te dotyczyły zobowiązań względem budowy i częściowego łożenia na utrzymanie szkoły w Mikuszowicach Krakowskich, a także prawa zastawu 94.000 koron zpn na rzecz Pawła Klobusa (brata Ottona) oraz jego zony Klementyny Br Fröhlich v Elmnbachu Groara i dalszej kwoty 82.350 kor. zpn oraz kolejnych 11.650 koron zpn na rzecz wspomnianej Klementyny Br. Fröhlich. Łączna suma zastawów w pieniądzu wynosiła 188.000 koron zpn.]
Na tym terenie powstał budynek o wymiarach 31.30 x 13,20m ze sceną,czterospadowym dachem krytym papą, podłogą z desek, ułożonych na drewnianych legarach. W obiekcie tym prowadzono głównie zajęcia gimnastyczne Sokoła, tam odbywały się też modne wówczas zabawy taneczne. Tu w pierwszym okresie swego istnienia (pierwsza połowa roku 1926), znalazł na krótki czas schronienie skromny księgozbiór Czytelni Towarzystwa Szkoły Ludowej w Buczkowicach. Pozyskanie rozległej, jak na warunki wiejskie sali, przystosowanej do wystawiania przedstawień teatralnych, przyczyniło się do rozkwitu koła amatorskiego działającego zarówno przy „Sokole”, jak i przy innych organizacjach, takich jak: Towarzystwo Szkoły Ludowej i Strzelec (od roku 1926), a także Straży Ogniowej. Tak głęboko zakorzeniony amatorski ruch teatralny upowszechniający ciekawy repertuar uczynił naszą wieś jedną z najbardziej aktywnych w tej dziedzinie kultury nie tylko w powiecie bialskim. Powstanie obszernego jak na ówczesny czas obiektu przyczyniło się również do szerokiego upowszechnienia kultury fizycznej i sportu. Organizowane z wielkim rozmachem, uroczystości patriotyczne, a także działalność edukacyjna w postaci kursów, prelekcji, pokazów filmowych na dostępnym w tamtym czasie sprzęcie odbywać się mogły w warunkach godziwych. Wszystkim tym celom obiekt służył aż do wybuchu II wojny światowej.

Sokolnia w czasie okupacji hitlerowskiej i po wyzwoleniu

Działalność Towarzystwa Gimnastycznego Sokół w Buczkowicach została przez okupanta zakazana. Niemcy skorzystali jednak chętnie z tego, co ta organizacja stworzyła. Dlatego zajęli się budynkiem Sokolni. Wzmocnili konstrukcję więźby, a później pokryli dach dachówką. Na podłodze ułożyli parkiet. Budynek stał się miejscem publicznych zgromadzeń i nazistowskich manifestacji. Wedle niepotwierdzonej informacji na placu obok budynku odbyć się miało ślubowanie na wierność Rzeszy niemieckiej, jakie składali nad rozpalonym ogniskiem buczkowiccy Volksdeutsche.
Po zakończeniu wojny sokolnią zajęli się ludzie skupieni w Polskiej Partii Robotniczej, w kole przy Fabryce Mebli Giętych. Byli to rdzenni buczkowianie, którzy mieli świadomość znaczenia tego budynku dla życia społecznego wsi. Ich działaniom należy zawdzięczać, że plac wokół budynku został ogrodzony, że zadbano o odnowienie wnętrza sali, przystosowanie instalacji elektrycznej do pracy w warunkach zasilania prądem zmiennym oraz uzupełnienie wyposażenia sceny w powszechnie wtedy stosowane malowane tzw. kulisy. Oni też, a zwłaszcza Józef Waluś, dbali o to, by działające po wyzwoleniu organizacje miały równy dostęp do sali ze swoimi grupami teatralnymi. Było to bardzo ważne ze względu na finansowanie tych organizacji. Zainteresowanie stanem budynku po wojnie, przejawiane przez mieszkańców Buczkowic było spowodowane tym, że wieś nie posiadała własnej samodzielnej administracji, a wchodziła w skład gminy zbiorowej Bystra – Wilkowice.
Ostatecznie los „Sokoła” został przesądzony po wyzwoleniu, kiedy działalność tego Towarzystwa nie została wznowiona ze względów politycznych. Tym samym, polskie władze powojennej Polski wpisały się niechlubnie w działania hitlerowskich władz okupacyjnych. Takie odnosi się wrażenie niezależnie od merytorycznych przesłanek takiej decyzji.. Nie znamy dokładnie wczesnych tuż po wyzwoleniu podejmowanych działań władzy powojennej w odniesieniu do wykreślenia z rejestru stowarzyszeń Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Buczkowicach. Brak jest w tej sprawie dokumentów. Te zaś które się ostały pochodzą z wczesnych lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Ocalały dzięki Ludwikowi Gluzie, któremu władze powierzyły pełnienie funkcji likwidatora Towarzystwa w Buczkowicach. Likwidator zapewne nie palił się do pełnienia tej funkcji, bowiem w okresie przedwojennym, w czasie rozkwitu działalności amatorskiego teatru przy „Sokole” był w nim czynnym i wziętym aktorem.
Czynności podejmowane przez likwidatora z polecenia władz administracyjnych województwa stalinogrodzkiego ukierunkowane były na uregulowanie spraw majątku pozostałego po Towarzystwie „Sokół”. Zgodnie z obowiązującym prawem majątek ten miał zostać przejęty przez Skarb Państwa. Bezpośrednim administratorem tak przejętego majątku miało się stać Prezydium Gminnej Rady Narodowej w Bystrej-Wilkowicach, a więc gminy zbiorowej, w skład której wchodziły wtedy m.in. Buczkowice.

Protokół z czynności likwidacyjnych TG Sokół

Protokół z czynności likwidacyjnych TG Sokół

2 marca 1954 r. czteroosobowa komisja sporządziła protokół zawierający opis składników majątkowych buczkowickiego „Sokoła”. W składzie komisji poza likwidatorem znaleźli się: Przewodniczący Gromadzkiej Rady Narodowej w Buczkowicach- Józef Waluś, referent d.s. podatkowych w PGRN Michał Gembala oraz Jan Germanowicz, sekretarz Podstawowej Organizacji Partyjnej (POP) w Fabryce Mebli Giętych. Protokół zawiera opis gruntów, stanowiących własność organizacji, opis budynku sokolni ze wskazaniem prac wykonanych tak przez okupanta, jak przez pracowników Fabryki Mebli Giętych, a także poczynionych zakupów pozwalających na korzystanie z obiektu zgodnie z jego pierwotnym przeznaczeniem, czyli pełnieniem roli sali widowiskowej. Zapisy w protokole świadczą, żę komisja podstawowe dane ustaliła na podstawie obmiarów i przeliczenia czyli z tzw. „natury”.

Spis ruchomości po TG Sokół

Spis ruchomości po TG Sokół

Protokół wskazuje, że tereny okalające sokolnię liczą sobie 3071 m2 , a nie 3976 m2 jak zapisano w akcie darowizny. Różnicy tej nie wyjaśniono. Wskazano też iż w ramach placu przynależnego sokolni wydzielone zostało 81 m2 gruntu przeznaczonego pod pomniki ofiar wojny Do protokołu został dołączony załącznik, w którym w 11 pozycjach wymienione zostały głównie ruchome składniki majątku zlokalizowane w budynku sokolni. Były to krzesła, stoły, przyrządy gimnastyczne oraz wyposażenie sceny- dekoracje. Protokół wskazywał, że komisja likwidacyjna zaznajomiła się ze stanem nieruchomości buczkowickiego „Sokoła”, jakim on dysponował 31. sierpnia 1939 r. czyli w przeddzień wybuchu II wojny. Osobami wspomagającymi prace komisji byli dwaj czynni przed wojną członkowie Towarzystwa Rudolf Kubica oraz ostatni przed wojną sekretarz Koła Antoni Cierniak, miejscowy stolarz. Czynności likwidacyjne przed sądami i urzędami przebiegały przewlekle. Z zachowanej korespondencji kierowanej do likwidatora oraz do i ze Starostwa można wnosić, że niezgodne z oczekiwaniem władz tempo likwidacji stowarzyszenia leżało po stronie lokalnych wiejskich czynników. Próba wyjaśnienia tego stanu rzeczy doprowadziła do stwierdzenia, iż gromadzkie władze Buczkowic nie były zainteresowane, a wprost były przeciwne przekazywaniu majątku „Sokoła” Gminie Bystra Wilkowice. Chciały natomiast mieć bezpośredni wpływ na to, co z majątkiem stworzonym przed laty przez buczkowian będzie się dziać. Ostateczne rozwiązanie sprawy było korzystne dla Buczkowic. Przyniosła je kolejna reforma administracji państwowej i zniesienie gmin zbiorowych.
Z urzędowych zapisów wynika, że postanowieniem Sądu Powiatowego z 4. października 1955r. nieruchomość buczkowickiego „Sokoła” w postaci gruntów zabudowanych i placu została przejęta na Skarb Państwa. Brak jest informacji na temat oczywistych rozbieżności dotyczących powierzchni gruntów pomiędzy danymi z protokołu likwidacyjnego, a umową ich darowizny. Różnice te jednak musiały być wyjaśnione. Wymagały tego zapisy w księgach wieczystych. Ostatnią czynnością, która likwidator musiał wykonać, było złożenie wniosku do Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Stalinogrodzie o wykreślenie Towarzystwa Gimnastycznego Sokół z rejestru stowarzyszeń i związków. 12. Lipca 1955 r. Prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w Buczkowicach zwróciło się do tegoż organu o przekazanie majątku po byłym już „Sokole” gromadzie Buczkowice. W czasie, gdy toczyły się sprawy przed sądem i postępowanie administracyjne przed urzędami administracji państwowej, budynek od 1950 r. wydzierżawiony Wojewódzkiemu Zarządowi Kin w Katowicach który uruchomił w sokolni wiejskie kino stałe które działało do lat osiemdziesiątych ub. wieku. Obecnie budynek sokolni po gruntownym remoncie i modernizacji spełnia rolę sali widowiskowo- konferencyjnej, oraz miejsca wiejskich zgromadzeń. Jego administratorem jest Gminy Ośrodek Kultury w Buczkowicach.

Sokolnia - kino Skalite  (budynek przed modernizacją)

Sokolnia – kino Skalite (budynek przed modernizacją)

Nie ulega wątpliwości, że obiekt sokolni świadczy do dziś o znaczącym udziale Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w materialnym dorobku mieszkańców wsi .Innym owocem tej działalności jest to, co zostało zapisane w historii walk o niepodległość Polski w czasie trwania I wojny światowej, a dziś już uległo zatarciu. To duża rzesza żołnierzy Legionów Polskich. Sokolnia była i jest jedynym miejscem, gdzie możliwe było upamiętnienie pracy naszego „Sokoła” dla dobra środowiska i kraju. Z inicjatywy Rady Sołeckiej Buczkowic w roku 1988 , w siedemdziesiątą rocznicę odzyskania niepodległości na ścianie sokolni odsłonięta została tablica pamiątkowa poświęcona Sokołom. Projekt tablicy wedle wskazówek Józefa Steca wykonał prof. Jan Herma z b. filii Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie, zaś odlew wykonany został w b. Bielskiej Fabryce Armatur w Bielsku-Białej.

Tablica pamiątkowa poświecona sokołom ufundowana w 70-tą rocznicę odzyskania niepodległości

Tablica pamiątkowa poświecona sokołom ufundowana w 70-tą rocznicę odzyskania niepodległości