Polskie oddziały wojskowe w regionie w czasie poprzedzającym wybuch wojny

Region Bielska i Białej z punktu widzenia strategicznych założeń wojskowych, opracowanych na wypadek wybuchu wojny z Niemcami, wchodził w skład Górnego Śląska. Obronę tego fragmentu kraju powierzono Armii „Kraków”, dowodzonej przez gen bryg. Antoniego Szylinga, człowieka, który w swojej karierze wojskowej dowodził co najwyżej dywizją lub brygadą[1]. W myśl instrukcji Naczelnego Wodza Marszałka Edwarda Rydza Śmigłego obrona Górnego Śląska stanowić miała podstawę całego frontu polskiego. Miały o tym przesądzać stałe umocnienia obronne w jakie wyposażony był ten rejon działań wojennych oraz gospodarcze znaczenie Śląska dla Polski i zaplecza frontu. Założenia strategiczne tej armii nie zakładały wycofania się skupionych w niej jednostek w głąb kraju. Częścią Armii „Kraków” była tzw. Grupa Operacyjna „Bielsko”, dowodzona przez generała bryg. Mieczysława Borutę Spiechowicza.

Mieczysław_Boruta-Spiechowicz

Mieczysław_Boruta-Spiechowicz

Zadaniem GO „Bielsko” była obrona państwa na linii od miejscowości Piasek (k. Pszczyny), Przełęcz Jabłonkowską aż po Beskid Śląski[2]. Na lewej flance GO” Bielsko” stanowiska miała zająć 21 Dywizja Strzelców Podhalańskich, dowodzona przez gen brygady Józefa Rudolfa Kustronia.

General Józef Rudolf Kustroń

Zadaniem tego związku taktycznego była obrona Śląska Cieszyńskiego od Frysztatu po przedpola Cieszyna, Czechowic i Dziedzic, Bogumina obrona Trzyńca, Jabłonkowa (z przełęczą), aż po Istebną i Baranią Górę.
Sytuację rozmieszczenia polskich formacji wojskowych na południowej granicy Polski, bronionej przez Armię „Kraków” dopełniała 1 Brygada Górska[3]. Dowodził nią pułkownik dyplomowany Janusz Gaładyk.

Zadaniem tej .Brygady była obrona granic Polski na przestrzeni od Żywca po Rabkę. Dla zapewnienia wykonania tego zadania utworzone zostały trzy tzw. „odcinki”: Żywiec (z Węgierską Górką, Jeleśnią i Korbielowem), odcinek

Płk Janusz Galadyk

Płk Janusz Galadyk

Zawoja –Maków Podhalański oraz odcinek Chabówka. Istotną bazą dla odparcia ataku na tym kierunku były umocnienia w Węgierskiej Górce i Jeleśni oparte na dziesięciu ciężkich betonowych schronach bojowych typu „D”. Ich załogę stanowiły odpowiednio 151 kompania forteczna z kpt. Tadeuszem Semikiem i 152 kompania forteczna, z por. Bronisławem Lepczakiem. Zbyt późne rozpoczęcie robót budowlanych sprawiło, że wybuch wojny zastał niedokończone prace w połowie wymienionej liczby schronów bojowych. Uczyniło to z planowanych założeń obronnych tylko dokumenty. Ze zrozumiałych względów dla regionu Bielska i Białej największe znaczenie miała obecność w Bielsku 21 Dywizji Piechoty Górskiej i jej dowódcy gen. Józefa Kustronia. Szczególną uwagę w okresie poprzedzającym wybuch wojny przykuwa postawa i działania generała, który w Bielsku pojawił się w roku 1937[4]. Był człowiekiem gruntownie wykształconym. Ukończył prawo na uniwersytecie Jagiellońskim. Studiował również filozofię na tym Uniwersytecie. Studiował również w Akademii Handlowej. Pochodził z dalekiego Stryja, ale zbliżył się do gór wtedy, gdy na stałe wraz z rodzicami osiadł w Nowym Sączu. Żołnierz z charakterem. Legionista, który odmówił złożenia przysięgi na wierność sojuszowi z Austrią. Ze stopnia legionowego kapitana zdegradowany przez Austriaków za nieposłuszeństwo został wcielony do austriackiej piechoty. Uczestnik wojny polsko-bolszewickiej. Po odzyskaniu niepodległości pozostał w wojsku polskim. Pełnił szereg dowódczych funkcji w różnych rejonach Polski Miał opinię świetnego stratega i taktyka, a także doskonałego znawcy wywiadu. Przeniesiony do Bielska znalazł się w samym centrum spraw, którymi się żywotnie interesował, a mianowicie w ośrodku antypolskiej niemieckiej wrogiej Polsce działalności Jungdeutsche Partei i jej polakożerczego wodza Rudolfa Wiesnera. Pełniąc eksponowaną funkcje dowódcy 21 Dywizji Piechoty Górskiej z wielkim zapałem oddał się pracy wywiadowczej, nakierowanej na zebranie materiałów, świadczących o niemieckiej dywersji. Nie bacząc na obowiązek przestrzegania drogi służbowej, o swych udokumentowanych

Gen. Antoni Szyling

Gen. Antoni Szyling

ustaleniach pisał wprost do Marszałka Rydza –Śmigłego Ukazywał niedopuszczalne działania Wiesnera i Adolfa Christianusa z „Der Aufbruch”, programowego pisma niemieckich hakatystów. Domagał się podjęcia zdecydowanych kroków ze strony polskiego rządu, które ukróciłyby destrukcyjną dla Polski działalność partii młodoniemieckiej. Zamiast zrozumienia spotkały go zarzuty wykraczania poza granice wojskowych obowiązków. W tej gęstwinie niemieckich prowokacji, i kreowania niebezpiecznych dla integralności Polski ekscesów zrozumienie znalazł u burmistrza Bielska doktora Jana Przybyły. Razem z nim, niezależnie od obojętności władz centralnych, starał się umacniać Polaków, mieszkańców Bielska i regionu, w dążeniach do wspierania polskiej armii. Kroniki wspominają dzień 3. maja 1939 roku, kiedy to odbyła się wielka manifestacja patriotyczna, połączona z przekazaniem 21. pułkowi artylerii lekkiej z Leszczyn dwóch dział i czterech karabinów maszynowych, zakupionych przez mieszkańców regionu ze składek na Fundusz Obrony Narodowej. W porywającym przemówieniu poza podziękowaniami za cenne dla armii dary wypowiedział gorzkie słowa prawdy o niemieckich działaniach, osłabiających wiarę ludności w trwałość Polski. Wtedy wypowiedział znamienne i piękne słowa: „Beskidy, malownicze piękne góry, były zawsze polskimi górami, a ludzie zamieszkujący tamtejsze stoki znali od wieków tylko polska mowę. Tej mowy musimy bronić, bo to mowa rodzinna, najpiękniejsza. To sprawa naszego bytu narodowego i honoru.”
Generał Kustroń, jako świetny znawca wywiadu dawał się we znaki niemieckim szmuglerom znacznych kwot pieniężnych, które „turyści” zamierzali przekazać bielskim Niemcom. Służby jego wywiadu, jak już wspomniałem wcześniej odkryły i zlikwidowały składy broni w górach. Spod jego ręki wyszedł Aleksander Kunicki, oficer wywiadu 21 Dywizji Piechoty Górskiej, późniejszy organizator udanego zamachu na Franza Kutscherę, kata Warszawy. Generał bardzo starannie przysposabiał żołnierzy swej dywizji do walki, do stosowania różnych manewrów. Życie dowiodło, jakie one miały znaczenie dla uczynienia z całej dywizji elitarnego związku taktycznego, który dawał skuteczny odpór nawałnicy wroga pozostawiając na polach potyczek i bitew tylko te ofiary, których nie można było uniknąć. Takim człowiekiem, patriotą i dowódcą był generał Józef Kustroń. Znalazł się w Bielsku wtedy, gdy stał się najbardziej potrzebny. Wojna wisiała w powietrzu.

21 Dywizja Piechoty Górskiej – jednostki i uzbrojenie

W roku 1939 w skład 21. Dywizji Piechoty Górskiej, którą dowodził gen Józef Kustroń wchodziły następujące jednostki:
3.Pułk Strzelców Podhalańskich z siedzibą w Kamienicy[5]
4 Pułk Strzelców Podhalańskich z Cieszyna
202 Pułk Piechoty utworzony z rezerwistów[6]
21.Pułk Artylerii Lekkiej z Białej-Leszczyny
21 dywizjon artylerii ciężkiej
21.batalion saperów
21 bateria motorowa artylerii przeciwlotniczej
szwadron kawalerii dywizyjnej
kompania kolarzy
55 kompania ckmów na taczankach
502 kompania sanitarna oraz szpital polowy
21 kompania telefoniczna,
kompania gospodarcza,
ośrodek zapasowy dywizji
pluton żandarmerii[7]
Bezpośrednio w rejonie Bielska i Białej operował 3 Pułk Strzelców Podhalańskich, którego siłę tworzyło
9 kompanii strzeleckich
3 kompanie ckm
1 kompania przeciwpancerna
1 kompania zwiadu
1 kompania gospodarcza
1 pluton artylerii piechoty
pododdziały: łączności, saperów oraz sanitarny
Uzupełnieniem 3 PSP miały być dwa plutony artylerii pozycyjnej wyposażone w działa poaustriackie i porosyjskie. Mówię „miały być”, bowiem faktycznie nie mogły nim być. Brak bowiem było osprzętu, umożliwiającego przemieszczanie się tych dział. Później okazało się, że działa te nie oddały w kampanii wrześniowej ani jednego strzału ze względu na tempo przesuwania się frontu i wcześniej wspomniane okoliczności[8]. Obrazu całości stanu gotowości bojowej polskich oddziałów dopełniał rodzaj uzbrojenia, którym 3.pułk faktycznie dysponował. A były to karabiny kbk i kb systemu Mauser, ręczne karabiny maszynowe wzór 28 i ciężkie karabiny maszynowe wzór 30, działa przeciwpancerne 37mm a także karabiny przeciwpancerne najnowszej generacji o bardzo wysokiej skuteczności. Całość uzbrojenia pułku była polskiej produkcji. Żołnierze tworzący 21 Dywizję Piechoty Górskiej mieli przed sobą gotowe do natarcia wielkie formacje piechoty niemieckiej, oddziały zmotoryzowane, czołgi i lotnictwo, wchodzące w skład XVII Korpusu Armijnego dowodzonego przez generała

Gen. Werner Kienitz

Gen. Werner Kienitz

piechoty Wernera Kienitza[9]. Siły piechoty stojące naprzeciw 21 Dywizji PG gen. Kustronia to 44 i 45 oberoesterreische infanterie division (dywizje piechoty) z których ta ostatnia dowodzona była przez gen. lejtnanta Friedricha Maternę[10]. Wewnątrz

Gen Friedrich Materna

Gen Friedrich Materna

kraju, zwłaszcza w Bielsku i jego najbliższych okolicach polscy żołnierze mieli przeciwko sobie silne oddziały zmilitaryzowanych cywilów z Freikorpsu i Selbschutzu[11], Niemców, którzy w każdej chwili byli gotowi do wykonania każdego aktu dywersji na zapleczu naszych wojsk. Ostateczną formę organizacyjną oddziałom Freikorpsu nadano w maju 1939. Sformowano w powiecie bielskim 15 oddziałów tej formacji W każdym z nich skupionych było po 20 członków. Wywodzili się oni głównie z Jungdeutsche Partei i Volksbundu. Służebną wobec tych formacji funkcję spełniał opanowany przez hitlerowców niemiecki związek zawodowy. Dowódcą bielskiego Freikorpsu został bielszczanin Ernest Lanz, przeszkolony przez hitlerowców w Głubczycach na Śląsku Opolskim[12]. Niemcy byli gotowi podjąć działania wojenne przeciwko Polsce w każdej chwili. Oczekiwali tylko na okazję, która będzie pretekstem do wtargnięcia w granice Rzeczypospolitej.

Józef Stec


 [1] Chodzi o 23 Dywizję Piechoty na Śląsku czy 8 Dywizję Piechoty w Modlinie czy też XXV Brygadę Piechoty armii gen Józefa Hallera.  Marian Zgórniak „:Moje dowodzenie w roku 1939 Wspomnienia Generała Antoniego Szylinga dowódcy Armii „Kraków” Wikipedia
[2] Ryszard Miłoszowski, „Podbeskidzie w kampanii wrześniowej”, Kal. Besk. 1970 r. str.161
[3] 1 Brygada Górska, Wikipedia, Jeden z bunkrów w Węgierskiej Górce – „Wyrwidąb” nie został obsadzony ze względu na niezakończenie robót budowlanych. Podobnie sprawa się miała ze schronem „Kustroń” w Jeleśni i trzema innymi schronami w Jeleśni noszącymi nazwy: Szyling, Bernard i Rydz Śmigły)
[4] Wikipedia w art. „Józef Kustroń” podaje, że gen Kustroń objął funkcję dowódcy 21 DPG w roku 1935
[5]. Franciszek Szpok  „Wrzesień na Podbeskidziu” Kal. Besk. 1979 r. str.31 Relacja ppor. Stanisława Kornasa
[6] Bielsko-Biała ,„Zarys rozwoju miasta i powiatu śląski Instytut Naukowy, Wyd. Śląsk Katowice 1971, str.225. 202 pułk piechoty nazywany jest tu również 3 pułkiem Dywizji Górskiej
[7] Por.21 Dywizja Piechoty Górskiej-Wielka jednostka piechoty Wojska Polskiego II RP Wikipedia. Przytacza się tam bardziej szczegółową specyfikacje pododdziałów 21 DPG w szczególności w części dot. zaplecza gospodarczego. Nie zmienia to jednak ogólnego obrazu organizacji 21 DPG.
[8] Wojciech Moś „Kampania wrześniowa 3. Pułku Strzelców Podhalańskich, 1.IX1939-5.IX 1939, kal. Besk. 1973 , str.135
[9] Ryszard Miłoszewski Podbeskidzie w kampanii wrześniowej, Kal. Besk. 1970 r. str.161 i nast.
[10] Józef Kliś „Wspomnienie o wielkim patriocie walecznym dowódcy, „, Kal. Besk 1972, str.170
[11]  Selbschutz do formacja tzw. samoobrony, zaś Freikorps, to oddziału ochotnicze
[12] Bielsko-Biała Zarys rozwoju miasta i powiatu, str.226.