Kółko Rolnicze

Pierwsza myśl powołania tego typu organizacji na ziemiach historycznie polskich pojawiła się w 1867 roku. Terenami pionierskimi, na których zdobywały one pierwsze doświadczenia była Wielkopolska z Poznaniem. Pomysłodawcą i pierwszym realizatorem oryginalnego galicyjskiego pomysłu na tego rodzaju organizację  był ks. Stanisław Stojałowski[1]. Pierwsza jej nazwa brzmiała Towarzystwo Kółek Oświaty i Pracy, a od 23.maja 1883r. Kółka Rolnicze. Tym sposobem nadano stowarzyszeniu charakter organizacji typowo gospodarczy, uwalniając je jednocześnie od podejrzeń iż prowadzą one działalność polityczną. Wedle zamysłu pomysłodawcy tej chłopskiej organizacji szerzyć ona miała na wsi wiedzę ekonomiczną, społeczną i narodową. Wiedza rolnicza była tylko jednym z wycinków szerzonej wśród włościan oświaty. Należy też dodać, że Kółka rolnicze organizowane przez ks. St. Stojałowskiego podejmowały działalność na wszystkich wymienionych polach przy wyraźnej niechęci ziemiaństwa i inteligencji, które to grupy uważały organizacje włościańskie za całkowicie zbędne, niepotrzebnie absorbujące chłopski czas, a także sposobiące do buntów i niepokojów, naruszających porządek społeczny. Kółka rolnicze nie były również hołubione przez Namiestnictwo we Lwowie. Na takim wzorcu i w takich warunkach ukształtowało się w Buczkowicach Kółko Rolnicze. Początki jego działalności nie są dokładnie znane. Nawet wśród nielicznych interesujących się tym tematem mieszkańców, widoczne były dwa różniące się od siebie poglądy. Jedni uważają, że do powstania Kólka Rolniczego w naszej wsi mogło dojść w okresie 1890-1892[2], inni natomiast skłaniają się ku stwierdzeniu, że miało miejsce początkiem roku 1898[3]. Za pierwszą z dat opowiadał się Antoni Cierniak, wieloletni współpracownik powiatowego agronoma w Białej, niejakiego Tomoftiewicza, który przed laty patronował oświatowej działalności kółek rolniczych. Pan Cierniak zaś prowadził szkolenia rolnicze, w tym pszczelarskie, na rzecz rolników z powiatu bialskiego. Były to jednak lata o wiele późniejsze, bo pierwsze trzydziestolecie wieku XX. Funkcjonowanie w strukturach tej organizacji przemawia za tym, by uwagi Antoniego Cierniaka uważać za bliskie prawdy. Wadą tej opinii jest jednak fakt, że faktyczny organizator Kółka – Gustaw Herrglotz – w Buczkowicach zamieszkał dopiero w roku 1895. Nie mógł więc zakładać organizacji trzy-cztery lata wcześniej. Osoba organizatora Kółka u obu wymienionych autorów zapisów kronikarskich jest bezsporna. Można więc przyjąć za pewne, że do powstania Kółka Rolniczego w Buczkowicach mogło dojść po roku 1895. Jeśli te ustalenia uwzględnimy, to zapis w rękopisie „Historyi pocątków Kościoła w Buczkowicach”, który brzmi: „Z pocątkiem roku 1898 ten to Kierownik szkoły (Gustaw Herrglotz- J.S) z reorganizował Kołłko rolnice z czytelnią ludową oraz został zaprowadzony sklep Kołłka rolnicego w Buczkowicach w budynku Józef Kubica” należałoby uznać za odpowiadający rzeczywistości. Wątpliwości, jakie może wywołać przywołany tekst, polegają na tym, jak rozumiał autor słowo „zreorganizował”. Czy znaczyło ono dla niego to, co dzisiaj – czyli wprowadzenie pewnych zmian w już istniejącej organizacji, czy też miał na myśli tworzenie tej organizacji od początku? Jeśli jednak zapoznamy się z całością „Historyi …” to upewniamy się w przekonaniu, że jej autor używał określenia „zreorganizować” w znaczeniu utworzyć, zorganizować. Wydaje się więc uzasadnione stwierdzenie, że Kółko Rolnicze w Buczkowicach powstało początkiem roku 1898.
Te rozważania mają jeden właściwie cel. Są próbą rozstrzygnięcia, która z organizacji dzierżyła palmę pierwszeństwa w Buczkowicach jeśli chodzi o czas powstania.
Dostępne obecnie materiały wskazują, że pierwszą organizacją społeczną powstałą w Buczkowicach, której początki datować można na lato roku 1897r., była Ochotnicza Straż Ogniowa, drugą zaś Kółko Rolnicze, powstałe początkiem roku 1898.
Postacią znaczącą w działalności zarówno Straży Ogniowej, jak Kółka Rolniczego był kierownik szkoły – Gustaw Herrglotz[4].Postać ta łączy obie organizacje[5].
 organizatorów Kółka znaleźli się natomiast Michał Marek, Józef Kocurek, Górny – ojciec Wojciecha, Michał Kubica – właściciel tartaku, Józef Waluś o przezwisku „siągowy”.
Jedną z form pracy Kółka było prowadzenie sklepów, stwarzających rolnikom dogodne warunki zakupów. Pierwszy z tych sklepów, jak wspomina autor „Historyi pocątków Kościoła…”, powstał w 1898 roku w budynku Józefa Kubicy. Pewne informacje wskazują, iż mógł to być budynek tzw.„Kubiczka”. W późniejszym okresie powstały trzy kolejne sklepy. Jeden, którego właścicielem był nieżyjący już Wincenty Gruszecki, działał się w miejscu, w którym obecnie mieści się sklep z pieczywem (ul. Bielska 18). Drugi, u tzw. „Lotki” czyli w budynku wyburzonym w roku 1987, a sąsiadującym z Domem Ludowym. Trzeci natomiast działał w budynku zakupionym od Żyda Schmeltza (obecnie w tym miejscu ma siedzibę Spółdzielnia Handlowa – następca b. Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska).

W tym okresie (a były to lata dwudzieste XX wieku) aktywnymi członkami Kółka byli między innymi: Władysław Wrona (ul. Bielska 24), Antoni Kubica, późniejszy kościelny, Paweł Cader oraz Antoni Cierniak, który pełnił funkcję sekretarza Zarządu.
Kółko w tym czasie było członkiem tzw. Okręgowego Towarzystwa Rolniczego z siedzibą w Krakowie, którym kierował Antoni Wieczorek, zacny człowiek i doświadczony rolnik, mieszkający w Bestwinie. Był to okres, w którym jego miejscowość przodowała w nowoczesnych sposobach upraw, a także we wprowadzaniu nowości w rolnictwie. Kółko propagowało nowe odmiany zbóż, uprawianych m.in. w Bestwinie i Starej Wsi. Upowszechniano nowocześniejsze sposoby nawożenia, głównie obornikiem i gnojowicą, lecz tą, która gromadzona była w zamkniętych zbiornikach. Jedynym stosowanym wówczas – i to sporadycznie nawozem był tzw. „hamerszlok”.
Kółko organizowało liczne szkolenia, prowadzone przez profesjonalnych instruktorów, pracujących społecznie. W akcji szkoleniowej, jak relacjonował A. Cierniak, szczególnie aktywnych było 11 gospodarzy, a wśród nich wyróżniający się Józef Waluś zwany „siągowym”, Sanetra i Węgrzyn.
Jedyną maszyną, którą dysponowało Kółko, było urządzenie do czyszczenia i sortowania zboża (o nazwie dryjer). Godnym podkreślenia sukcesem Kółka było dokonanie w Buczkowicach niemal przewrotu w sposobie uprawy ziemniaków. Uprawa ta znalazła się w centrum zainteresowania kółek rolniczych dlatego, że ziemniaki stanowiły podstawę żywienia mieszkańców. W tej dziedzinie dostrzegano też główne możliwości wzrostu wydajności gospodarstw. Ziemniaki do tego czasu sadzono na tzw. zagonach. Jedyną pozytywną rolę, jaka można przypisać zagonom, to ta, że spełniały one a w zasadzie zastępowały urządzenia melioracyjne. Najtrudniejszą stroną uprawy była wielka pracochłonność przygotowania pola . między tzw. „łokrowkami”, które były jedynym materiałem sadzeniakowym, wynosiły około 7-8 cm. Rewolucja w uprawie polegała na tym, że wprowadzono uprawę rzędową w miejsce zagonów, zwiększono odległości między sadzonkami oraz, coraz częściej, zastępowano „łokrowki” całymi sadzonkami. Wprowadzanie tych innowacji trwało prawie dwa lata. By przekonać rolników do nowych metod uprawy, zastosowano uprawy na poletkach doświadczalnych. Powierzchnia każdego z nich sięgała 25 m2. Na jednych uprawiano ziemniaki w rzędach, a na drugich w zagonach. Wyższość nowej metody wykazywana była poprzez porównanie wyników upraw. Wielkość plonów z poletek ustalana była komisyjnie przy udziale przedstawiciela Małopolskiej Izby Rolniczej. Była to akcja nader pouczająca. W jej wyniku rolnicy niemal całkowicie zrezygnowali z uprawy ziemniaków na zagonach. Działo się to w latach 1928- 1930.
Ślady zagonów można było jeszcze spotkać po II wojnie światowej, ale w zasadzie tylko na gruntach mokrych, często na stromiznach pod lasami. Ludzie nawykli do starego sposobu uprawy, czasami na niewielkich powierzchniach formowali jeszcze zagony. Były to jednak wyjątki.
Chociaż Kółko nie zanotowało sukcesów w działalności handlowej, a można nawet powiedzieć, że były to wyłącznie porażki, to w sferze wiedzy rolniczej uczyniło wiele dobrego. Dobre wyniki w dziedzinie oświaty rolniczej sprzyjały podnoszeniu plonów. Było więc Kółko Rolnicze tą organizacją społeczną, która miała wyraźnie określone zadania w dziedzinie gospodarki. Miało uczyć dobrego gospodarowania tych, którzy mieli wyżywić odrodzony kraj. Trzeba jednak obiektywnie stwierdzić, że większość trwałego dorobku Kółka Rolniczego uzyskana została raczej pod koniec lat dwudziestych aniżeli w pierwszym dziesięcioleciu XX wieku. Pan J. Namysłowski tak tę sprawę skwitował: „…brak było (w Kółku – J.S.)dobrego gospodarza.” Ta uwaga odnosiła się przede wszystkim do prowadzenia sklepów, których dochody miały służyć finansowaniu upowszechniania wiedzy rolniczej
Sądzę, że z tym stwierdzeniem trzeba się generalnie zgodzić. Aktywność Kółka Rolniczego w tamtych czasach, mimo niepodważalnych sukcesów w propagowaniu nowych technik uprawy roli, nie mogła być porównywana do działalności pozostałych organizacji społecznych, jakie działały w Buczkowicach. Trzeba jednak uwzględnić fakt, że zadania Kółka odnosiły się do bardzo konkretnej dziedziny – gospodarki rolnej. Drugi rozdział historii Kółka Rolniczego w naszej wsi zapisali rolnicy w okresie po 1956 roku, kiedy to stworzono warunki dla odrodzenia tej cennej, tak bardzo chłopskiej formy samorządowej. Z zachowanej korespondencji z tamtego czasu wiemy, że powstałe w Buczkowicach Kółko Rolnicze nosiło nazwę „Kółko Rolnicze Samopomocy Chłopskiej” i miało status stowarzyszenia.(v. pismo PWRN w Katowicach Sygn. 21/746/57 z 14.9 1957 dot. koniecznych uzupełnień dokumentacji dla celów rejestracji stowarzyszenia). W pięć lat później 6. lutego 1962 r. na Walnym Zgromadzeniu Sprawozdawczo-Wyborczym Kółko Rolnicze liczyło 75 członków, w tym 45 członkiń Koła Gospodyń Wiejskich. Data ta jest ważna również dlatego, że wtedy uczestnicy walnego zgromadzenia uchwalili powołanie do życie spółki wodnej, która miała się zająć drenowaniem gruntów rolnych. Z mozołem i przy wielkim zaangażowaniu społecznym wielu rolników, skupionych w Kółku, gromadzono maszyny do prac polowych, zakupywano kolejne młocarnie, do których ustawiały się długie kolejki wozów załadowanych zbożem. Zaopatrzono wieś w prasy wysokiego zgniotu do słomy i siana, kosiarki rotacyjne i szereg maszyn towarzyszących. Na gruntach pochodzących częściowo z zasobów państwa (tzw. Państwowy Fundusz Ziemi)[6] oraz zakupionej od Jana Huczka powstała baza Kółka z małym zapleczem warsztatowym i wiatami dla maszyn. Inicjatywy te wspierane były przez specjalny fundusz państwowy – Fundusz Rozwoju Rolnictwa. Później nadszedł czas tzw. spółdzielni kółek rolniczych (SKR), który czynił z każdego Kółka Rolniczego udziałowca takiej spółdzielni obejmującej konkretne miejscowości. Buczkowickie kółko przynależało do SKR Wilkowice. W okresie zmian ustrojowych SKR-y rozwiązano i powrócono do wcześniej sprawdzonych form gospodarowania samorządowego w rolnictwie. Pozorna gra rynkowa, a także nieuwzględnianie specyfiki działalności kółek rolniczych w terenach podgórskich, zdanie ich na trudną do osiągnięcia samowystarczalność finansową sprawiło, że działalność gospodarcza naszego Kółka chyliła się ku upadkowi, aż do jej zakończenia przesądzonego rozprzedaniem resztek sprzętu. Tak teren, jak zabudowania, stały się, po usilnych zabiegach miejscowych działaczy samorządowych, własnością gminy. Stworzyło to podstawy do późniejszego utworzenia zaplecza socjalnego dla boiska do piłki nożnej. Pozostałość środków finansowych po zakończeniu działalności gospodarczej Kółka została przeznaczana na zakup organów do kościoła, zakup mebli do remizy strażackiej, wspieranie działalności niektórych organizacji, szkoły, a także działań w sferze wypoczynku członków Kółka. Wraz z zakończeniem działalności Kółka Rolniczego pod znakiem zapytania stanęło istnienie miejscowego Koła Gospodyń Wiejskich, które nigdy nie posiadało osobowości prawnej, a było jednym z segmentów działalności Kółka. Problem do dziś nie został rozwiązany, a KGW w Buczkowicach nie ma statusu  samodzielnego stowarzyszenia, choć prężnie działa jako grono aktywnych mieszkanek wsi.


[1] „Wspomnienia z życia śp. Ks. Stanisława Stojałowskiego” opracowanie Heleny Hampel, str.29. , Kraków 1921
[2] Cierniak A.: Jak Powstał Dom Ludowy w Buczkowicach pow. Biała Krakowska (maszynopis) Materiał niepublikowany. Autor twierdzi, że Kółko Rolnicze powstało w roku 1891 z inicjatywy G. Herglotza, podczas, gdy ten zjawił się w Buczkowicach w roku 1895 i 1. sierpnia tego roku objął funkcje kierownika Szkoły Ludowej
[3] Historyja początków Kościoła w Buczkowicach- rękopis str.1
[4] Por. przypis 311.
[5]. W zapiskach Jak powstał Dom Ludowy w Buczkowicach..znajduje się stwierdzenie, że Straż Pożarna została powołana do życia z inicjatywy Kółka Rolniczego. Ta okoliczność nie jest potwierdzona w innych dokumentach. Historia straży ogniowej mówi o tym, że inicjatorem powstania tej organizacji był dr Franciszek Miodoński, który z Kółkiem Rolniczym ścisłych związków nie miał. Gustaw Herrglotz był jednak, jako osoba, ucyestniczy tworzeniu straży.
[6] Część zachodnia terenów Kółka Rolniczego była przed wojna własnością niejakiego Ilka, który, jako Niemiec opuścił Polskę przed nadejściem wojsk radzieckich.