Pożegnanie Przyjaciela

slask-z-opaska5 grudnia 2018 roku w Warszawie w wieku 89 lat zmarł Teofil Stanisław W r o n a, Honorowy Członek Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego „Zagroda” w Buczkowicach. Urodził się 27. kwietnia 1929 r. w Pułtusku z małżeństwa Karola Wrony  i Janiny z d. Wiercicka. Związki zmarłego z Buczkowicami wynikały z faktu, iż Jego ojciec Karol urodził się w Buczkowicach w rodzinie, w  której patriotyczne tradycje były troskliwie pielęgnowane. Bliźniaczym bratem Karola – ojca Teofila Stanisława był Władysław Wrona, na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych  XX wieku prezes buczkowickiego gniazda Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Władysław aresztowany pod koniec roku 1944 przez Niemców, po ciężkich przesłuchaniach w siedzibie bielskiego Gestapo, wywieziony do KL Gross Rosen, gdzie 6. grudnia 1944 r. zmarł w obozowym lazarecie.Wrona 001
Ojciec T. Stanisława, Karol przed pierwszą wojna światową był czynnym członkiem „Sokoła” i działającej przy buczkowickim gnieździe sokolim Stałej Drużyny Polowej, przysposabiającej młodzież do służby wojskowej. Powołany do c.k.  armii walczył  na Bukowinie, a później na froncie włoskim. Jego wojenne drogi prowadziły niemal równoległe do tych, którymi podążali legioniści z Buczkowic, których większość służyła w II Brygadzie Legionów Polskich. Po zakończeniu działań wojennych w 1918 r. jako ochotnik zaciągnął się do 13. Pułku Piechoty, stacjonującego w Krakowie, pułku, nazywanego Dziećmi Krakowa. Wraz z tym pułkiem walczył  o Lwów w wojnie polsko-ukraińskiej oraz  w wojnie polsko bolszewickiej.
Od roku 1921 13. pułk stacjonował w Pułtusku, a w czasie wojny z Niemcami w roku 1939 uczestniczył w obronie twierdzy w Modlinie.
To w Pułtusku na świat przyszedł nasz niezawodny Przyjaciel, znawca historii Pułtuska i dziejów „ojcowskiego” 13. Pułku Piechoty, któremu poświęcił okazały album „13. Pułk Piechoty wpisany w pułtuski krajobraz”. Był aktywnym członkiem Towarzystwa Miłośników Pułtuska, co zawsze z dumą podkreślał. Życie zawodowe naszego Przyjaciela koncentrowało się na sprawach szeroko pojmowanych zagadnieniach łączności. Jego miejscem pracy przez 42 lata były Zakłady Mechaniczne imienia Marcelego Nowotki w Warszawie. Na przestrzeni 33 lat, na zasadzie drugiego zatrudnienia pracował w Filharmonii Narodowej na stanowisku akustyka. Miał na swym koncie obsługę m.in. kolejnych konkursów chopinowskich  i niezapomnianych wydarzeń muzycznych o krajowej  i międzynarodowej randze.
W czasie II wojny światowej był członkiem Armii Krajowej. Był także członkiem opartych na jej wzorcach organizacji podziemia powojennego. Nie trwał w konspiracji, lecz ujawnił się w roku 1947, co otwarło mu drogę do nauki zawodu i osiągnięcia niepośledniej pozycji zawodowej.

Stanisław Wrona po II wojnie

Stanisław Wrona po II wojnie

W lipcu 2004 r. Prezydent Aleksander Kwaśniewski mianował Go podporucznikiem, zaś w sierpniu 2012 r. Teofil Stanisław  Wrona został awansowany na stopień porucznika. 2. marca 2013 r. Towarzystwo Społeczno-Kulturalne „Zagroda” uchwałą Walnego Zgromadzenia  nadało Mu tytuł i godność Honorowego Członka „Zagrody” uznając  wielkie zasługi naszego wiernego Przyjaciela w upowszechnianiu wiedzy o historii Buczkowic, w pozyskiwaniu dla potrzeb Towarzystwa materiałów archiwalnych z wojskowych placówek archiwalnych i badawczych. Rozległość tych materiałów dowodnie świadczy o skali i głębi zainteresowań Zmarłego. Dzielił się z nami swymi wiadomościami i materiałami podkreślając, że tym może przysłużyć się swojej ojcowiźnie, wsi, w której tkwiły do dni ostatnich Jego korzenie. Wiemy, że z podobnym zaangażowaniem traktował swoje członkostwo w Towarzystwie Miłośników Pułtuska oddając się Swej społecznikowskiej misji.
Wraz ze śmiercią P. Teofila  Stanisława Wrony odszedł najstarszy z rodu Wronów, który wydał wiele znaczących w życiu Buczkowic osobowości. Tradycje rodu kontynuowali kolejni żołnierze, którzy swe losy związali głównie z lotnictwem. Ci krewniacy byli dumą Pana Stanisława ( bo takim imieniem posługiwał się na co dzień), a jednocześnie, jak wiele razy mówił, dumą Buczkowic.
Nie było nam dane uczestniczyć w żałobnej uroczystości pożegnania P. Stanisława, więc możemy Mu oddać hołd i wyrazić szacunek słowami tego wspomnienia, do którego dołączamy płonący znicz naszej pamięci podany w otwartych dłoniach, dłoniach, które niech będą symbolicznie odwzajemnionym gestem łączącej nas  serdecznej przyjaźni. Żegnamy tym gestem Kombatanta odznaczonego w 2015 r. Kombatanckim Krzyżem Zwycięstwa –Zwycięzcom, człowieka, o którym pamięć  trwać winna nieustająco.

Niezawodny Przyjacielu.

Snadź „…trzeba Ci było odpocząć po biegu…„ jak głosi żałobna pieśń pożegnalna śpiewana w Buczkowicach.  Tego odpoczynku nikt Ci nie zakłóci.

znicz

Józef Stec