Pamięć o Dniu Wyzwolenia spod okupacji niemieckiej

4. kwietnia 1945 r.

Pamięć o Dniu Wyzwolenia spod okupacji niemieckiej

„Kto zapomina o przeszłości, ten nie ma przed sobą przyszłości”

Jest to maksyma, która nie ma w sobie wpisanego koniunkturalizmu, instrumentalnie traktowanej historii, mody na jedynie słuszne poglądy. Maksyma ta, jak każda zresztą zasada jest uniwersalna. Przypomnienie tej prawdy jest oczywiste, gdy przychodzi nam przypomnieć Dzień Wyzwolenia Buczkowic spod niemieckiej okupacji. Określenie „Dzień Wyzwolenia” nie jest w naszym przypadku ścisłe, bowiem ostatni okupanci wycofali się w pospiechu w kierunku Słowacji w nocy z 3 na 4 kwietnia 1945 r. Jedno wszakże jest pewne. Ranek 4. kwietnia 1945 r. zaznaczył się w pamięci przebywających we wsi mieszkańców jako dzwoniący wielką ciszą. Nie było słychać wystrzałów karabinowych i wybuchów pocisków artyleryjskich A tym łomotem wypełnione były kolejne dni począwszy od 12. lutego, kiedy to wojska radzieckie zajęły Bielsko i Białą, a także tereny po Meszną Wilkowice i część Rybarzowic. Ranek ów stał się dopełnieniem ewakuacji niemieckich osadników-bauerów, która była zapowiedzią zbliżającej się klęski najeźdźców. A była to ewakuacja tragiczna w swych skutkach. Wiele osób nie przeżyło trudów drogi w siarczystym mrozie.
Dzień Wyzwolenia świętujemy od 1982 r. kiedy to z inicjatywy ówczesnej Rady Sołeckiej powrócono do organizowania Zgromadzeń Patriotycznych, które w okresie międzywojennym gromadziły mieszkańców z okazji obchodów ważnych dla miejscowości i kraju wydarzeń historycznych. Tę tradycję przejęło Towarzystwo „Zagroda”. Rocznice wyzwolenia spod okupacji niemieckiej są niewątpliwie wydarzeniami, które są tak ważnym fragmentem przeszłości, że ich przemilczanie, niedocenianie, a ostatnio nawet postponowanie jest dowodem braku szacunku dla przeszłości.
W tym roku przedstawiciele szeregu organizacji społecznych oraz młodzież szkolna spotkali się przy pomnikach ofiar wojny, które jest naszym lokalnym Miejscem Pamięci Narodowej. Były delegacje Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego „Zagroda” Rady Sołeckiej, młodzieży i grona nauczycielskiego Zespołu Szkół Ogólnokształcących imienia Mikołaja Kopernika w Buczkowicach, jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej, Stowarzyszenia „Nadzieja”, Koła Gospodyń Wiejskich oraz Gminnego Ośrodka Kultury. O godzinie 12.00 przewodniczący Rady Sołeckiej Józef Stec po przywitaniu wszystkich delegacji wygłosił krótkie wystąpienie. Przypomniał w nim o wydarzeniach towarzyszących wyzwoleniu miejscowości przez żołnierzy Armii Czerwonej.  Przypomniał ofiarę złożoną przez 42 mieszkańców Buczkowic, którzy zginęli w obozach koncentracyjnych i hitlerowskich miejscach kaźni, w stalinowskich miejscach straceń na Wschodzie w Katyniu i Twerze, a także w czasie walk we wrześniu 1939 r. Zwrócił uwagę na fakt, że dzięki wytrwałej pracy poszukiwawczej dysponujemy w Buczkowicach rozległą wiedzą o tych ludziach, o ich działalności i okolicznościach śmierci. Jest zatem naszym obowiązkiem pamiętać o nich jako o tych, którym nie dana była radość z odzyskanej wolności. Józef  Stec mówiąc o wojennym trudzie żołnierzy radzieckich powiedział m.in.: „U nas u progu wyzwolenia nadzieję budziły zbliżające się od wschodu i północy huki armat. Nie były to armaty naszych przedwrześniowych sojuszników, którzy sami walczyć musieli o przetrwanie bądź wyzwalanie terytoriów swoich państw. Na buczkowickiej ziemi zginęło od 10-14 żołnierzy radzieckich, których ciała złożono w miejscu wzniesienia pomników ofiar wojny oraz u stóp kopca grunwaldzkiego na placu przykościelnym. Jest naszym obowiązkiem pamiętać  o tej ofierze żołnierskiej krwi tak, jak chcielibyśmy, by pamiętano o Polakach, wyzwolicielach ziem w zachodniej i południowej Europie”.
Przewodniczący Rady Sołeckiej mówiąc o stratach w ludziach spowodowanych wojną wskazał także na 15 ofiar śmiertelnych wśród ludności cywilnej, które były skutkiem walk pozycyjnych w okresie od lutego do końca marca 1945 r. Jeśli wspominamy dzień wyzwolenia nie możemy zapomnieć również o tych mieszkańcach. Kończąc swoje wystąpienie Józef Stec powiedział: „Jesteśmy tu po to, by z historii, która ma być nauczycielką życia czerpać nauki, by uczyć się korzystać ze swego rozumu przy ocenie historycznych wydarzeń. Jesteśmy też tu dlatego, by uzmysłowić sobie, że pokój, który nastał i trwa od 69 lat, nie jest darem wieczystym”.
Po słowach przewodniczącego delegacje złożyły u stóp pomników wiązanki kwiatów. Potem nastała chwila milczenia, której towarzyszył przejmujący dźwięk syreny.

Uczestnicy uroczystości

Delegacja Stowarzyszenia Nadzieja

Młodzież szkolna

Strażacy

Delegacja Rady Sołeckiej

Członkowie Zarządu Zagrody

Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich