Nowe fakty z odległych czasów.

Rzeczy ciekawe zwykle dają się odkryć przypadkiem. Tak było również i tym razem. Sprawa jest na tyle interesująca, że postanowiłem się podzielić nią ze wszystkimi,  którzy stronę naszego Towarzystwa odwiedzają. Oto wpadł mi w ręce (i to dosłownie) dokument z 30. lipca 1796 r. sporządzony we dworze w Wilkowicach. Jego tytułu raczej można się tylko domyślać, bo akurat ten fragment jest mocno uszkodzony. Domyślam się, że jest to kontrakt, o czym może świadczyć część zachowanego słowa. Jest to kontakt wielostronny. Występują w nim bowiem wójtowie sąsiadujących z sobą wsi: Buczkowice, Godziszka Szczyrk, Rybarzowice oraz wajda, czyli wójt gromady pasterskiej. Wójtom towarzyszą przysiężni czyli członkowie starszyzny wiejskiej. Tylko wajda pasterzy występuje  bez swego przysiężnego.
Przedmiotem umowy podpisywanej w tak zacnym gronie było wydzielenie przez dwór wilkowicki polany, i przekazanie jej w użytkowanie nowo mianowanemu gajnemu, czyli gajowemu. Ów gajny, Wawrzeniec Tarnawa, sprawować miał pieczę nad lasem nazywanym Gajką. Granice polany zostały oznaczone tzw. zakrzosami, czyli nacięciami wykonanymi siekierą na pniach drzew rosnących na granicy wyznaczonego terenu. Zakrzosy były w tym przypadku charakterystyczne, bo nacięcia były podwójne. Obecność wójtów wsi sąsiadujących z sobą była potrzebna, by w sposób stanowczy decyzja dworu dotarła do władz tych wsi, bowiem miały one zapewnić nienaruszalność polany, a więc chronić interesy nowego jej posiadacza którym był Wawrzeniec Tarnawa. Taka samą rolę spełniać miała obecność pasterskiego wajdy, za pośrednictwem którego fakt wydzielenia polany na rzecz nowego gajnego miała dotrzeć do prowadzących wypas pasterzy.
Zapytać można, co takiego niezwyczajnego jest w tym dokumencie, że trzeba o jego odkryciu informować. Okazuje się, że jest wiele nowych, nieznanych nam dotychczas, okoliczności. Niektóre wymagać będą dalszych poszukiwań, ale inne wyjaśniają lub przybliżają rozwiązanie tajemnic przeszłości Buczkowic i ich sąsiadów.
Woyciech Tarnawa - wójt wsi Buczkowice, przysiężny Paweł Kruczek. Informacja ta przesuwa o jeden rok w przód rok urzędowania wójta Tarnawy. Dotychczas nazwisko to związane było z rokiem 1897Sprawą, która zasługuje na szczególną uwagę, jest wskazanie w dokumencie na istnienie „Państwa Wilkowickiego”, o istnieniu którego nikt dotąd nie wspominał. Dość powszechnie znana jest historia „Państwa Łodygowickiego”, jako wyodrębnionych w roku 1608 (z Państwa Żywieckiego) z posiadłości Komorowskich szeregu wsi, położonych na północ od Żywca. Wsie te znalazły się w rękach właściciela, mającego swoją siedzibę – dwór w Łodygowicach.
Wilkowice były częścią składową Państwa Łodygowickiego. Jeżeli zatem w dokumencie z 1796 r. mowa jest o Państwie Wilkowickim i sprawującym w nim jurysdykcję Andrzeju Siedmiogrodzkim, to musiało się przedtem wydarzyć coś, co dwór w Wilkowicach uczyniło siedzibą nowego, wyodrębnionego majątku, który na dodatek mienił się być  „Państwem Wilkowickim”. Jak dotąd nie znalazłem nigdzie wzmianki o takim wydarzeniu, a dokument świadczy, że musiało ono mieć miejsce. To jedna z tych ciekawostek, które zawiera.
Sprawą następną, którą, jak się wydaje, uznać można za w miarę ostatecznie wyjaśnioną jest nazwa jednej z trzech dawniej istniejących wsi o nazwie Godziska (Godzieski, Godziszki). Każda z nich , co najmniej od 1855 r. nosiła swoją własną nazwę. Była więc Godziska Stara, Godziska Nowa i Godziska Wilkowska, nazywana też dziadowską kolonią. Zastanawiała od dawna nazwa właśnie tej ostatniej – Godziski (Godziszki) Wilkowskiej. Rzecz była tym bardziej zastanawiająca, że pomiędzy Wilkowicami a Godziszką Wilkowską rozpościerają się Rybarzowice, że o Buczkowicach nie wspomnę. Wspominany dokument przybliża, a może nawet i całkowicie wyjaśnia, skąd nagle w sąsiedztwie Godziszki Nowej i Starej nagle pojawia się Godziszka Wilkowska. Dokument z 1796 r. wskazuje na tę Godziszkę jako na część Państwa Wilkowickiego (Wilkowskiego). Ten fakt zdaje się potwierdzać, że części składowe Państwa Wilkowickiego (Wilkowskiego) musiały być  określone w odrębnym dokumencie, który majątek ten wyodrębniał (przynajmniej na jakiś czas) z Państwa Łodygowickiego. Dodać trzeba, że wspominany kontrakt spisywany był w obecności przedstawicieli Państwa Łodygowickiego wskazując, że przedstawiciel Łodygowic był „przytomny” przy tej czynności.
Następną ważną informacją zawartą w tym dokumencie jest obecność zwierzchnika gromady pasterskiej Jana Kruczkawaydy. Jeśli pod koniec XVIII wieku gromada taka w naszych wsiach istniała, to niewątpliwie żywe i silne musiało tu być pasterstwo. Nie wiemy wprawdzie, gdzie miał siedzibę pasterski wójt (wayda, madziarz), co byłoby ważną informacją, ale kierując się nazwiskiem, można z dużą dozą prawdopodobieństwa założyć, że siedzibą tą mógł być Szczyrk.
Wynikająca z dokumentu informacja potwierdza siłę pasterstwa w naszym rejonie w XVIII wieku, o której już w jego początkach świadczą zachowane tzw. regestry statków to jest owiec i kóz na halach zostających. (z lipca 1702 i maja 1705 r.)
Dokument dostarcza nam w większości całkiem dotychczas nieznanych danych na temat wójtów, a także części przysiężnych reprezentowanych przy podpisaniu kontraktu. Warto nazwiska te wymienić:
  • Jan Dobija – wójt wsi Rybarzowice, Andrzej Boydys przysiężny,
  • Jak Kruczek  - wayda,
  • Jakub Bieniek - wójt wsi Szczyrk,
  • Franciszek Januła - wójt wsi Godzieski, Mateusz Wantoła z Godzieski – przytomny (świadek).
Z wymienionego grona tylko nazwisko Wojciecha Tarnawy było znane, zaś pozostali wójtowie nie byli  w żadnym dostępnym mi źródle wymienieni.
Wreszcie, należy zwrócić uwagę na odciski pieczęci zamieszczonych na dokumencie. Poza dwoma pieczęciami przedstawicieli Państwa Wilkowickiego Andrzeja Siedmiogrodzkiego i persony dworskiej o nieustalonym nazwisku, które są w stosunkowo dobrym stanie, jedynie pieczęć wsi Buczkowice, ocalała choć w jest bardzo zniszczona. Wspominam o tej pieczęci, bowiem dotychczas wygląd pieczęci  Buczkowic odtwarzany był z resztek, jakie zachowały się z jej odcisku na dokumentach z 1802 i 1804 oraz na podstawie opisu, jaki pozostawił znany regionalista Ludwik Huczek z Łodygowic. Dokument, który opisuję pozwala bezbłędnie zidentyfikować pieczęć Buczkowic, a co ważniejsze, pozwala stwierdzić, że pieczęci wsi używano już w roku 1796, a więc o sześć lat wcześniej, aniżeli dotychczas uznawaliśmy. Wielka szkoda, że pieczęcie wsi pozostałych zamieszczone na kontrakcie są całkowicie zniszczone.
A oto kontrakt i zachowany na nim odcisk pieczęci Buczkowic.
Kontrakt cz.1
Kontrakt cz.1
Kontrakt cz.2
Kontrakt cz.2

Odcisk pieczęci Buczkowic z 1796 r.

Tłok pieczętny wsi z r. 1802

Tłok pieczętny wsi z r. 1802

Pieczęć wsi po zrekonstruowaniu r.2010

Pieczęć wsi po zrekonstruowaniu r.2010

Józef Stec