Miejsca pamięci w Buczkowicach

Postanowiłem wyręczyć niespiesznych urzędników Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach, którzy mają się zajmować aktualizacją danych dotyczących miejsc pamięci w poszczególnych gminach województwa śląskiego. Mają, ale się nie zajmują. Prawie dwa lata temu przekazałem Urzędowi Gminy w Buczkowicach komplet dokumentacji dotyczącej aktualnego stanu w tej materii. Powody były dwa. Pierwszy to taki, że Towarzystwo Społeczno-Kulturalne „Zagroda” od lat troszczy się o należyty stan tych miejsc. Podejmowało wiele prac modernizacyjnych, remontowych, a także odbudowy obiektów, które otaczane są w środowisku należytym szacunkiem. Wiążą się z nimi wydarzenia ważne dla historii wsi. Przeglądając katalog tych miejsc, zamieszczony na stronie internetowej Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego stwierdziłem, że materiały tam prezentowane bardziej skłaniają do wstydu aniżeli pomagają zachować narodową pamięć. Drugi powód był taki, że obiekty, które są ukazane na stronie, a znajdują się w Buczkowicach, wstyd oglądać. Dlatego sporządzona została aktualna dokumentacja fotograficzna tych miejsc, przygotowane zostały materiały pisemne, objaśniające zmiany, które zaszły na przestrzeni lat, między innymi w wyniku naszej pracy. Drogą urzędową zostały przekazane przez Urząd Gminy do Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach. Niemal dokładnie po dwóch latach od tego faktu przeglądając wykaz obiektów, które, jak na urągowisko, nazywane są miejscami pamięci narodowej stwierdziłem, że nikt nie pofatygował się, by materiały zaktualizować. To nawet trudno nazwać skandalem. Odczytuję to jako przejaw demonstracyjnego lekceważenia obowiązków tym bardziej odpychającego, że sprawa dotyczy tak wrażliwej dziedziny jaką jest narodowa pamięć. Odnoszę nieodparte wrażenie, że sprawa troski o rzetelność danych dotyczących miejsc pamięci w poszczególnych gminach jest na przysłowiowej dolnej półce kierownictwa odpowiedniego Wydziału Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego, a co za tym idzie, jest najzwyczajniej lekceważona. Czy zatem nie byłoby lepiej nie tworzyć pozorów prowadzenia spraw miejsc pamięci narodowej skoro brakuje w tym Urzędzie serca, by rzetelnie prace nad tym zagadnieniem wykonywać? Może lepiej pozostawić tę sprawę urzędom gmin, gdzie udawania pracy nie ma. Tym zaś, którzy są odpowiedzialni za obecny stan prowadzenia tych spraw chcę powiedzieć: Nie chcę się ze wstydu rumienić oglądając Wasze archiwum miejsc pamięci. Udostępniam aktualne materiały dotyczące wsi Buczkowice zgromadzone w Towarzystwie „Zagroda”. Dodam też, że materia o której piszę, to nie zwyczajny chłam, który należy lekceważyć. To materia wymagająca szacunku dla przeszłości takiej jaka ona była, wielu ludzkich dramatów, które kryją się za wzniosłym tytułem Miejsca Pamięci Narodowej. Miejsca te nie kreują rzeczywistości oczekiwanej przez aktualnych moderatorów wiedzy historycznej lecz ukazują ją taką, jaka towarzyszyła powstawaniu tych miejsc. Tym stwierdzeniem odpowiadam tym, którzy mają w tej sprawie odmienne zdanie.

Józef Stec