Cenny dar dla mieszkańców Żywiecczyzny

Wczoraj, 27. listopada 2018 r. miała miejsce bardzo miła i bardzo cenna jeśli chodzi o merytoryczne wartości uroczystość – prezentacja książk1.Wiara i wierność-i „Wiara i wierność - Wkład Żywiecczyzny w czyn niepodległościowy 1914-1918”. autorstwa trójki

Władysław Motyka

Władysław Motyka

znakomitych autorów: Władysława Motyki z Milówki, Marka Ciska z Wrocławia i Mirosława Miodońskiego z Żywca. Wydawcą książki jest Beskidzkie Towarzystwo Oświatowe w Milówce, którym kieruje Pani Anna Motyka. Książka jest, jak to trafnie obwieszczono na rewersie okładki, „Darem dla Niepodległej”. To rzeczywiście piękny dar, bo poza ciekawą częścią ksiązki traktującą o historii regionu, jego odległych i bliższych dziejach ukazuje bogatą drogę naszej ziemi do niepodległości. Autorzy podjęli się wielkiej pracy nad przywróceniem pamięci o bojownikach za tę wielką rzecz, którą jest niepodległe państwo, gwarant naszych wolności, praw i nieskrępowanego rozwoju. Tymi, którzy nie bacząc na przyszłe niewygody, niedostatek i nie oczekując na awanse  i apanaże stanęli do walki o niepodległą Polskę, byli legioniści. Ich udział w I wojnie światowej, choć z całą pewnością nie ważący na wynikach prawie czteroletnich zmagań, był wyrazem pragnienia odzyskania straconej przed 146 laty

Marek Cisek

Marek Cisek

niepodległości. To prawie półtorawieczne pozostawanie pod obcym panowaniem, (o czym zapomina się w oficjalnym przekazie o czasie zaborów), było nieszczęsnym udziałem naszych ziem, które zostały przez Austrię zagarnięte i oderwane od Macierzy w roku 1772, w następstwie I. rozbioru Polski. Podkreślam ten fakt, bo te 146 lat naszej niewoli winno w roku jubileuszu odzyskania Niepodległości głośno wybrzmieć. To jest nasz dodatkowy tytuł do szczególnego świętowania tego jubileuszu.

Przyjęło się mieszkańców naszego regionu m.in. (bialskiego, żywieckiego) nazywać Galicjanami, choć tym mianem obdarzył nas zaborca. Może, zachowując pamięć o tym fakcie byłoby dobrze nazywać się po prostu Polakami z Małopolski- Małopolanami? Książka, do której powracam, zawiera pokaźną liczbę biogramów legionistów, związanych z Żywiecczyzną. Zawiera szereg fotografii, które pozwalają na rzeczywiste przybliżenie postaci Żołnierzy Niepodległości. Trzeba mieć nadzieję, że książka skłoni do sięgnięcia do rodzinnych archiwów, do pożółkłych dokumentów i fotografii, które wzbogacą kolejny tom tej książki, tom, który aż się prosi o wydanie.

Mirosław Miodoński

Mirosław Miodoński

Nie podzielam opinii (a jest o tym mowa we wstępie do książki), że powodem zapomnienia legionistów przez współczesnych były czasy pogardliwie nazywane „komuną”. To jest, moim zdaniem, określenie klucz, którym staramy się usprawiedliwić nasze najzwyczajniejsze lenistwo, nasz  brak szacunku do przeszłości w ogóle, brak troski o zachowanie starych dokumentów, które pierwsze padają ofiarą „całopalenia” w chwili burzenia starych domów czy ich gruntownych remontów. To też dowód na tragiczne, (ze społecznego punktu widzenia), rozluźnienie więzów rodzinnych. Wspominane wcześniej lenistwo i brak zaciekawienia rodzinnymi pamiątkami tkwi u podstaw naszej niewiedzy na temat skarbów zawartych w tych archiwach. Tu „komuna” nie ma nic do rzeczy. Tu jest potrzebna zwykła ludzka pamięć, szacunek dla swoich dziadków, rodziców, której coraz częściej, niestety, brakuje.

Lekarstwem na tę dolegliwość nasza aktywność. Trzeba robić to, co zrobili zacni autorzy książki i z taką rzetelnością. Wielki legion Żołnierzy Niepodległości, który został nam przybliżony w tym cennym opracowaniu powinien współczesnym uświadomić, jak wielkie pokłady prawdziwego, a nie deklarowanego, wykrzyczanego i wymachanego szturmówkami patriotyzmu nieśli przez swoje życie nasi przodkowie.

Mam wielką satysfakcję z faktu, że wiele z zamieszczonych w książce biogramów i fotografii wskazuje na wydaną w roku 2015 książkę „ Mieszkańcy Buczkowic w Legionach Polskich w latach 1914-1918” którą traktuję jako przyczynek do przywracania pamięci o polskich legionistach z tego okresu, który zakończył się odzyskaniem Niepodległości.

Autorzy podpisują książkę

Autorzy podpisują książkę

Tytuł książki „Wiara i wierność” na własny użytek tłumaczę sobie tak:

Wiara, to przekonanie, uczucie, że odzyskanie Niepodległości jest możliwe, gdy ze wszystkich sił się jej (Niepodległości) pragnie.

Wierność, to wypełnianie ze wszystkich swych sił przyrzeczenia złożonego na żywieckim rynku swym rodzinom. A słowa tego sokolego przyrzeczenia brzmiały tak:

„Czy przyrzekacie tu na żywieckiej ziemi przed waszym wymarszem wobec nas, waszych ojców, ze będziecie wierni temu sztandarowi, na którym na jednej stronie znajduje się obraz Matki Boskiej Częstochowskiej, która liczne zastępy bojowników prowadziła do zwycięstwa, a na drugiej stronie znajduje się znak Sokoła i że będziecie wierni tym zasadom narodowym, w których wychowaliśmy was, czy przyrzekacie że nie zaniedbacie nic co by mogło przyczynić się do odrodzenia Ojczyzny i czy przyrzekacie przelać w obronie Ojczyzny ostatnia kroplę krwi?!”

     Józef Stec

28.listopada 2018