70 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

Już po raz drugi miałem możliwość uczestniczenia we wzruszającej uroczystości upamiętniającej wybuch Powstania Warszawskiego. Spotkanie rocznicowe zorganizowało Towarzystwo Przyjaciół Bystrej. Uczestnicy uroczystości spotkali się nieopodal dawnego kamieniołomu, przy obelisku wzniesionym w roku 1965 przez uczestników kursu drużynowych drużyn młodszoharcerskich z Hufca Beskidzkiego Związku Harcerstwa Polskiego. Miałem zaszczyt pełnić funkcję komendanta tego kursu. A że czas trwania obozu przypadał na przełom lipca i sierpnia, więc było oczywiste, że kolejna, 21 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego, zaznaczana w programie każdego obozu harcerskiego bielskiego Hufca, znalazła odbicie również, a nawet przede wszystkim w programie kursu drużynowych -przyszłych wychowawców młodzieży harcerskiej. Wtedy narodziła się myśl wzniesienia trwałej pamiątki dedykowanej i poświęconej harcerzom Szarych Szeregów, z których część czynnie uczestniczyła w antyhitlerowskim ruchu oporu w Warszawie i reszcie kraju. Sytuacja Szarych Szeregów w Warszawie była jednak szczególna, bowiem stały się one częścią Warszawy walczącej w Powstaniu’ 44. Tym harcerkom i harcerzom został poświęcony obelisk odsłonięty 1. sierpnia 1965 r. W pierwszym dniu swej obecności na skrawku małej polanki ten skalny odłamek, pozyskany w bezpośrednim sąsiedztwie obozowiska,  wzbogacony Krzyżem Harcerskim i napisem wykutym przy pomocy zwykłych gwoździ stał się czymś w rodzaju kamienia wyznaczającego trasę harcerskiej drogi tych, którzy dostąpili zaszczytu złożenia przy nim Harcerskiego Przyrzeczenia. Od wspomnienia tamtych odległych o 49 lat wydarzeń nie sposób się uwolnić, jeśli staje się w tym samym miejscu w okolicznościach, w których ten surowy w swym wyrazie głaz okazuje się być obiektem przywołującym u mieszkańców Bystrej (i nie tylko) pamięć o Powstaniu Warszawskim. Na miejscu uroczystości zgromadziła się liczna grupa gości z Wójtem Gminy Wilkowice, harcerzami z Mesznej. Po złożeniu kwiatów rozpoczęła się Msza celebrowana przez proboszcza parafii w Bystrej Krakowskiej. Tuż przed godziną 17.00 celebrans przerwał odprawianie nabożeństwa. Dokładnie o godzinie „W” odezwała się syrena z wozu strażackiego. Zespoliliśmy się z tymi, którzy znieruchomieli na ulicach miast i wsi, by oddać hołd poległym powstańcom. Potem było ognisko, harcerskie i powstańcze pieśni oraz gawęda, o Powstaniu Warszawskim, i o tych aspektach jego wybuchu i przebiegu, które są przemilczane, bądź przedstawiane w postaci półprawd. Byłem, jako wygłaszający gawęde, głęboko poruszony bardzo serdecznym przyjęciem mojej opowieści. Świadczyły o tym gromkie brawa, gratulacje ze strony uczestników spotkania i długie rozmowy, które trwały jeszcze długi czas po oficjalnym zakończeniu imprezy. To świadczy, o tym, że zwykli ludzie są ciekawi prawdy o tragedii Powstania, a odrzucają narosłe mity. Jedno co budzi zdziwienie, a co dotyczy otoczenia obelisku to stanowisko Nadleśniczego Nadleśnictwa Bielsko, który sprzeciwia się przeprowadzeniu jakichkolwiek prac porządkowych wokół obelisku takich, które uczyniłyby z tego miejsca zakątek przyjazny dla odwiedzających go. Wszystko to jest tym dziwniejsze, że wokół tego miejsca rozorano zbocza, wyznaczono nowe drogi, a brak jest woli, by umożliwić bezpieczne dojście do obelisku. Czy to miejsce przynosi ujmę Lasom Państwowym? Jakże daleko jest takiej postawie od tej, która kilkutysięcznej rzeszy warszawiaków nakazała się zebrać na placu warszawskim, by śpiewać powstańcze pieśni. Wśród nich tę, zatytułowaną „Warszawo ma…”. Z Bielska-Wapienicy do tej Warszawy jest bardzo daleko.

Bystra 2014P1000944 P1000947P1000943P1000948

 

 

Józef Stec