Z życia Towarzystwa

69 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

3 sierpnia 2013 | 0 Komentarzy

Rocznicę tego pamiętnego i tragicznego wydarzenia, jakim było Powstanie Warszawskie uczczono w Bystrej, w Gminie Wilkowice.
Uczestnicy uroczystościInicjatorem obchodów było Towarzystwo Przyjaciół Bystrej, z którym Towarzystwo „Zagroda” utrzymuje kontakty. Organizując uroczystości rocznicowe bystrzynie zaprosili na nie prezesa „Zagrody” Józefa Steca. Zaproszenie to nie wynikało tylko z bliskich kontaktów między Towarzystwami, ale przede wszystkim było związane z dość odległymi wydarzeniami, które miały miejsce w Bystrej 
w roku 1965. Wtedy, Józef Stec, jako czynny instruktor harcerski w stopniu podharcmistrza, członek Komendy Hufca Beskidzkiego w Bielsku-Białej, prowadził w Bystrej obóz szkoleniowy dla kandydatów na drużynowych  w drużynach młodszo harcerskich. W obozie szkoleniowym brało udział około 30 uczestników w wieku 15-17 lat głównie chłopaków. W nieodległym nieczynnym już  kamieniołomie na pokaźnym placu, położonym niżej obozowałi harcerze młodsi, dopiero rozpoczynający harcerską przygodę. Z nimi kursanci prowadzili zajęcia. Właśnie w czasie trwania tych obozów, w komendzie obozu, a potem wśród  kursantów zrodziła się myśl upamiętnienia harcerzy „Szarych Szeregów”, konspiracyjnego harcerstwa. Był przed nami dzień 1. sierpnia- dzień ze słynną godziną „W”, która  w roku 1944 oznaczała godzinę wybuchu powstania w Warszawie. W powstaniu  chwalebną kartę zapisali harcerze z trzech walczących w nim znanych harcerskich batalionów. To pamięć o nich , ale też o innych harcerzach działających w czasie okupacji niemieckiej chcieliśmy utrwalić nie tylko uroczystym apelem, czy ogniskiem. Komendant zaproponował więc, by wyszukać odpowiedni głaz i na nim zamieścić słowa proste, brzmiące jak meldunek. „Grupka bodaj siedmiu rosłych kursantów, wśród których z pewnością był Marian Mamorski z Jaworza i jego kolega Staszek Handzel(?) lub Hanzel wyszperała na stromym stoku góry, który schodził w stronę obozowiska wielki głaz, w miarę kształtny i o dość równej powierzchni. Głaz został ze zbocza częściowo sturlany, a częściowo zsunięty po podłożonych  żerdziach. Uradzono, że powstanie z niego obelisk. Komendant gwoździem wykonał rysunek harcerskiego krzyża i tekst napisu, którego częścią stała się data 1. VIII 1965. Wszystko to zostało wykute przy pomocy młotka i najzwyczajniejszych gwoździ „100”. Roboty „kamieniarskie” były prowadzone tuż obok miejsca posadowienia obelisku. Dlatego pozostało tylko przygotować odpowiedniej głębokości dół (około 60 cm) i zsunąć do niego obrobiony obelisk. To „obrobiony” to zdecydowanie na zapas, bowiem obróbka sprowadziła się do wykonania napisu i krzyża. Resztę uznaliśmy za wystarczająco doskonałą. Głaz, według nas, nie wymagał żadnych poprawek. Potem wyrównaliśmy dojście, posadziliśmy leśne kwiaty i paprocie. Inni przygotowali flagę, by służyła za zasłonę obelisku. 1. sierpnia 1965 r. godzinie 17.00 sygnałem syreny rozpoczęły się w ośrodku obozowym uroczystości poświęcone 21 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Wtedy stromą ścieżką prowadzącą od kamieniołomu w stronę obozu szkoleniowego sunęli  harcerze w ciszy i skupieniu. Nieśli wiązanki leśnych kwiatów. Wedle uroczystego ceremoniału odbył się apel, odsłonięto obelisk, był czas na krótką gawędę o Powstaniu Warszawskim. A potem garstka wyróżniających się harcerzy z obozu dolnego (w kamieniołomie) złożyła Przyrzeczenie Harcerskie i otrzymała Krzyże Harcerskie. Temu najważniejszemu w życiu harcerza obrzędowi towarzyszyła piękna, i niestety zapomniana pieśń- Harcerska Rota, śpiewana na znaną melodię autorstwa Feliksa Nowowiejskiego:

O Matko Polsko, przyjmij nasObelisk Harcerski z 1965 r. (1)

w szeregi swych żołnierzy.

Z nas każdy chce się wyzbyć skaz,

każdy w Twą przyszłość wierzy.

Nie zrobim wstydy chwale Twej,

przyjąć nas w służbę chciej,

przyjąć nas w służbę chciej

Wszystko odbywało się przy pięknej pogodzie. Wieczorem zapłonęło w kamieniołomie ognisko, które dopełniało te wzruszające uroczystości. Trwałym ich znakiem pozostał obelisk, który pozostał na skraju wtedy niewielkiej polanki, przy niepozornej, stromej ścieżce. Obozy, które wtedy w Bystrej obozowały były częścią zakrojonej na wielką skalę Obozowej Akcji „Klimczok”, którą Hufiec Beskidzki ZHP organizował dla harcerzy z całej Polski.”
Los nie był łaskawy dla terenów obozowych w Bystrej, które okazały się dość trudne. Dlatego nasz obelisk utonął w zaroślach zapomniany. Odkryło go na nowo Towarzystwo Przyjaciół Bystrej. Historię jego powstania pomógł odsłonić Józef Stec, komendant obozu harcerskiego, którego uczestnicy przyczynili się do powstania tego harcerskiego miejsca pamięci.
Ta historia stała się powodem obecności prezesa „Zagrody” na uroczystościach rocznicy Powstania Warszawskiego w Bystrej. Staraniem Towarzystwa Przyjaciół Bystrej uporządkowane zostało (choć nie bez przeszkód) otoczenie obelisku, odświeżone zostały napisy, a na podejściu do kamienia ułożono z piaskowca ścieżkę, która lekko wznosi się od przebiegającej blisko drogi. Wygląd ścieżki jest niemal symboliczny. Kojarzy się z trudami życia młodzieńczego w okresie okupacji, trudami walki i ponoszonymi najwyższymi ofiarami.

Wójt Gminy WilkowiceSkupili się przy tym obelisku po 48 latach od jego wzniesienia mieszkańcy Gminy, władze samorządowe i goście z Warszawy i Gdańska. Był krąg seniorów harcerskich z Mesznej. Prezes „Zagrody” występujący w galowym mundurze instruktorskim nie kryjąc wzruszenia przypomniał historię powstania obelisku  i klimat tamtego czasu odległego o blisko pół wieku. Wyraził też nadzieję, że upowszechniona prawda o okolicznościach powstania obelisku nazwanego przez bystrzan harcerskim, zakończy wcześniejsze spekulacje na ten temat. Józef Stec rozwiał też wątpliwości niektórych uczestników uroczystości, odnośnie do tego, czy nie poniósł jakichś konsekwencji za wzniesienie tego obelisku. Nic takiego nie miało miejsca. Obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w czasie trwania obozów harcerskich po roku 1956 były programowym przedsięwzięciem komend obozów, bardzo starannie przygotowywanym.
Podniosłego charakteru spotkaniu dodała Msza polowa odprawiona nieopodal obelisku przez proboszcza parafii w Bystrej Krakowskiej, a potem obszerna i bardzo rzeczowa gawęda przy ognisku poświęcona przygotowaniom i przebiegowi Powstania Warszawskiego, a wygłoszona przez druhnę Stworę z Mesznej. Uczestnicy spotkania przyrzekli sobie, że w roku 2014 w 70-ta rocznicę wybuchu Powstania spotkają się znów, by pamięć o wielkich wydarzeniach narodowych nie ulegała zatarciu.
Sama uroczystość oraz towarzyszące jej okoliczności, zadawane pytania dowodzą jak wiele trzeba włożyć wysiłku, by obiektywna prawda o Powstaniu stała się powszechna. Obiektywna prawda jest niestety daleko bardziej tragiczna od tej, która jest upowszechniana.

 

 

Napisz komentarz